Znowu trochę (a nawet bardzo tym razem ) zaszalałam i na miejsce Szczotki (ktora jeszcze nie wyjechała do DS) zabrałam Aniszę. Powinnam odczekać aż Szczotka wyjedzie a potem z co najmniej tydzien czy dwa na jej aklimatyzację ale akurat był transport i wyszło jak wyszło.Anisza trochę odbiega od suń, które do tej pory zabierałam, głownie wielkością. Prawdę mówiąc myślałam że jest mniejsza. Wzruszyła mnie swoim wyglądem i opisem ze strony Psy z Radys. Taka sierotka która przeprasza, że żyje. Nawet osoba która robiła jej zdjecia w Radysach uważała że jest to pies w pilnej potrzebie i powinien szybko opuścić schron bo nie da tam sobie długo rady. No ale po przyjeździe do DT okazało się, że to wcale znowu nie taka biedulka, wariactwom nie ma końca. Dom dosłownie trzęsie się w posadach . Mam nadzieję, że DT mnie nie pogoni razem z Aniszą :).
Opis Aniszy ze strony Psy z Radys: ANISZA - właściwie nic o niej pisać nie trzeba - jej spojrzenie mówi wszystko. Jeśli u któregoś psa widać duszę, to właśnie u Aniszy, w oczach. Odbija się tam całe jej życie, a nie było ono zbyt dobre. Bo choć ona ludzi uwielbia i widać, ze są dla niej wszystkim, nie była to chyba miłość odwzajemniona - przynajmniej przez jakiś czas było jej źle; po zachowaniach Aniszy widać, że obrywała nie raz, nie dwa. Jest suczką o bardzo wrażliwej psychice i bardzo uległą względem człowieka - a takie psy najłatwiej skrzywdzić. To właśnie spotkało Aniszę, która nawet w schronisku, zza krat, niemal modli się do ludzi, gdy ich tylko zobaczy
Anisza ma ok. 3 lat. W schronisku przebywa od września 2019r.
KOJEC: V - 4
NR: 13243