Kopiuję wypowiedź Moniki (u której przebywa Saba) z naszego forum:
"Mimo, że Andzia skończyła cieczke, jeszcze Saby nie zjadła za to dzielnie pilnuje, wejścia do domu, jak ma zły humor to nie pozwala Sabie wejść do domu. Od poniedziałku Saba ma zamknięty dostęp do ogrodu, bo za każdym razem jak sie czegoś wystraszyła uciekała na ogród i tam się chowała w krzakach, a u nas pada od soboty i biedna ciągle chodziła mokra. Kojec ma cały czas otwarty więc wchodzi i wychodzi kiedy chce i o dziwo siedzi sobie w kojcu w budzie i nie śpi już na schodach, chyba polubiła to miejsce. Saba wczoraj odkryła, że aportowanie to fajna zabawa nie macie pojęcia jak ona szybko załapała o co chodzi, żadnej nagrody za to nie chce (wypluwa) tylko, żeby ją wymiziać i poprzytulać Niestety boi się jeszcze chłopaków, nie ufa im jeszcze, niby podbiegnie ale za bardzo nie chce, być głaskana "