Jump to content
Dogomania

mariuszak

Members
  • Posts

    49
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mariuszak

  1. Areniu jest już po USG itd.Zasmuciła nas wiadomość,że niestety prostata nie cofa się,niby zmniejszyła,ale nadal wycieki ropne.Powtarzamy leczenie.I tak jak niepokoiło mnie od początku jego drapanie i gryzienie brzucha,okazało się świerzbowcem(najprawdopodobniej z lasu,tam wychowywał się).Na początku lekarz nie zdiagnozował.Ma kilka leków i zastrzyki.Rezultat juz jest,nie gryzie się.Zrobiła mu sie narośl na łapce,przy palcach i trzeba ja usunąć pod pełna narkozą i dać do badania...co to takiego.Niestety na pomoc TOZu,już liczyć nie możemy.Mam cichą nadzieję,że wszystko się ułoży i będzie dobrze...że Areniu będzie zdrowy i wesoły.Zrobię wszystko co w mojej mocy.
  2. Psiaki wymiziane.Ares,czasami ma dość tego miziania i mruczy na mnie,gdy chce spać,jak nie przestaję to warczy haha.Pozdrawiam
  3. Witam.U nas jak na razie męża dopadła choroba.Pieski mają się bez zmian.Uszczęśliwieni wiosną i suczkami...Motylki i serduszka im w główkach fruwają.Areniowi trochę nie bardzo odpowiada ciepło,bo szybko męczy się(woli zimę)ale nad wodą da sobie radę.Planuję krótkim czasie ponowić badanie i leczenie,bo już nadchodzi czas.Dziękuję za pamięć i życzę zdrówka:)
  4. Fajne chłopaki... [url]http://s1193.photobucket.com/albums/aa343/mariuszak/Video/[/url]
  5. Ares ma duży pęcherz,tak badania wykazały i to jakoś jest przyczyną.Zobaczymy na następnych badaniach co i jak,bo tą prostate trzeba dalej leczyć.Nie długo kończy się działanie leku które na to zażywał i trzeba ponawiać.Ares to moje spełnione marzenie.Zanim go znalazłam,rozmawiałysmy z córką o owczarku niem.że o takim marzę od zawsze i najlepiej byłoby znależć takiego,który potrzebuje pomocy(chociaż to takie gadanie z przymrużeniem oka było,bo był chory Cezar i Roki juz) i...jak to wytłumaczyć co nastąpiło?? Wczoraj udało nam się kupic taniej 2 legowiska odpowiednie dla duzych psów.Aresowi z niego wychodzić się nie chce...tak zadowolony,wygodnie mu teraz.Chcę aby czuł się jak nigdy wczesniej i wiem że tak jest.
  6. Dziękujemy za pozdrowienia.Ares zaczyna mieć kłopoty z dziąsłami.Jego zęby przednie,dolne i górne były połamane juz i teraz coś mu puchną,ale to raczej go nie boli,ale swędzi.Spróbuję mu smarować czymś na dziąsła,ale nie jestem pewna,czy nie trzeba będzie usuwać tych zębów..Poza tym odzywają się stawy i ten pęcherz...cieknie mu mocz,sam.Mop stoi w pogotowiu non stop,ale podłoga to nie problem,szybko się zmyje.Chodzi o jego zdrowie.Tak wspaniale się zadomowił,jakby był tu od zawsze...jest szczęśliwy i chciałabym aby to trwało bardzo długo:) Pozdrawiam
  7. Ja osobiscie z nikim wojny nie prowadzę i nie mam zamiaru.I naprawdę nie chcę,by Ares czy ja był dla kogoś powodem do wojny.Aresowi odzywają się inne dolegliwości i skupiam się na nim.Jeszcze raz dziękuje za wszystko.
  8. Ja już się w tym wszystkim gubię.Nie śledzę poczynań nikogo zbytnio,bo nie mam na to czasu i w ogóle,nie jestem zwolennikiem sprzeczek,bo szkoda na to życia.Jeśli to było tak jak Pani pisze,to w czym problem...przecież jest tam na pewno data wystawienia itd.Myślę,że może TOZu chodzi o to,ze być może są tam wpływy na Aresa,do tej pory...bo TOZ stara się,aby na niego cos wpływało,na zblizające się ponowne badania i dalsze leczenie.Można wszystko na spokojnie sobie wytłumaczyć.Na ile kto mógł i chciał,pomagał i jestem za to wdzięczna razem z Aresem.A co było nie miłe,nie rozpamiętuję.
  9. Chłopaki wiecznie są sobą zajęci i są nie rozłączni.Zawsze i wszędzie razem.Papuszki nierozłączki...troszke wyrośnięte:)
  10. Nic nie wiem o walce.O co chodzi? czy nadal Ares jest powodem walki...przykre,bo Ares nie tego potrzebuje.
  11. [url]http://i39.tinypic.com/15dq6q9.jpg[/url] [url]http://i44.tinypic.com/309lxdz.jpg[/url]
  12. Szkoda,ze nie trafił dużo wcześniej w moje ręce,kiedy był młodszy...byśmy byli razem dłużej.Ale,cieszmy się tym co mamy.Wiem,że po nim będziemy starali drugiemu nieszczęśnikowi odmienić życie.Musze wygrać w totka i założę schronisko z prawdziwego zdarzenia:) marzenie...
  13. Ares to dobra psina.Bardzo lubi długie spacery,chodź nieraz kuleje (stawy) O określonej godzinie,przypomina o spacerze i nie przed domem,ale do lasu. Im dłuższy spacer tym bardziej jest szczęśliwy.
  14. [url]http://i39.tinypic.com/1pw2ns.jpg[/url] [url]http://i44.tinypic.com/2s7arn6.jpg[/url]
  15. Jak po czasie przeczytałam to wszystko od początku o Aresie..przypomniałam...i tak na spokojnie już...to poryczałam się.Jaki on był biedny...ile ludzie zrobili...a jaki teraz szczęśliwy i zadowolony z życia.Tak go kocham...a jak on..to niesamowite.Wiem,że kiedyś...będzie mi okrutnie ciężko bez niego i oby był jak najdłuzej z nami i zdrowy.Zrodziła się ogromna więż...Ares staje w obronie już nawet,wstąpiło w niego życie i radość.Jest pełen wielkiej miłości.Dziękuję
  16. Ares Słubice. 13min. 20sek. [url]http://www.tvp.pl/gorzow-wielkopolski/informacja/informacje-lubuskie/wideo/23122011-wydanie-glowne/5997742[/url]
  17. [url]http://i43.tinypic.com/2e1ejo8.jpg[/url] [url]http://i40.tinypic.com/vskv35.jpg[/url] [url]http://i41.tinypic.com/igksh0.jpg[/url]
  18. Ares,zmienił się w takiego ważnego gościa,że dziś przyjechała telewizja Z Gorzowa do niego.Za sprawą Pani Prezes Anny Dryglas.Dziś o godz.18.30 będzie program z Aresem a roli głównej:) Chociaż muszę przyznać,że Rocki ma większe parcie na szkło,ha.Jestem z szokowana,nie spodziewałam się,że tak wiele LUDZIE zdziałają,dla Arenia.Wszyscy się nim zachwycają,jest lubiany przez sąsiadów i kochany przez nas.Myślę,że nigdy tak się nie czuł..A w święta objadał będzie się smakołykami.Nawet prezent pod choinkę już czeka:) Życzę wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt,jak i ich czworonożnym przyjacielom.
  19. Areniu już jest po zdjęciu szwów.Był baaardzo grzeczny i cierpliwy.Po wyjsciu z lecznicy,Ares sam wskoczył sobie do auta...bez nakazu.Zaskoczył nas.Kolejny raz pomogła nam (bezinteresownie) z dojazdem Pani Iza z mężem,z Ziel.Góry.Tak wiele zrobili dla Aresa...że brak słów.Zapewnili mu dobrą lecznicę,porządnego lekarza i osobiście dowozili nas.Wspaniali ludzie...
  20. Ja też szczęściara...jestem dumna,że go mam i Rokiego(też znaleziony w lutym na mrozie,jako szczeniak.Zapchlony,robaczony).Dziękuję
  21. Jak ja teraz sobie myślę o tym wszystkim,jak go znalazłam i co by było gdyby nie...że mógłby do schronu,gdzie by go uśpili i nie miałabym go zobaczyć takim szczęśliwym..a on nigdy by tego nie poczuł...to przeraża mnie.Dzięki Bogu,że wyszedł na tą drogę,a nie padł gdzieś w rowie.Jest taki wdzięczny na każdym kroku,posłuszny niesamowicie.To naprawdę cudo na 4 łapach.W piątek jedziemy na zdjęcie szwów i będzie piękny:)
  22. Ares czuje się bardzo dobrze.W tym tyg.czeka go zdejmowanie szwów jeszcze.Bryka jak zajączek:)
  23. Rocki,gdy został sam z Aresem w domu,z tej tęsknoty i zdenerwowania,rozszarpał obydwie czapeczki na strzępy :) ale dobrze że zdążyłam im zrobić zdjęcia.Są bardzo kochani :) Chłopaki przesyłają buziaki i najwspanialszy dotyk...dotyk zimnym noskiem:)
  24. [url]http://i39.tinypic.com/15rdtl4.jpg[/url] [url]http://i39.tinypic.com/208zp0w.jpg[/url] [url]http://i40.tinypic.com/1567bpl.jpg[/url] [url]http://i39.tinypic.com/r8yp01.jpg[/url]
  25. Ja też się cieszę,że najgorsze za nami.Nie wiem które z nas, to gorzej przeszło.Nigdy wcześniej tak zle i ze mną nie było.Może to wynika z odejściem poprzedniego pieska mojego Cezara i jego choroby.Widoku jego bólu i oddania do samego końca.Dlatego tak strasznie bałam się o Aresa.Jeszcze czeka nas wyprawa na zdjęcie szwów.Fajnie,że nie jesteśmy sami i ktoś cieszy się razem z nami...Te święta będą inne...1wsze bez Cezara i 1wsze z Rockim i Aresem.Obawiam się o choinkę,bo Rockiemu to każda bombka z piłeczką będzie się kojarzyć.A i dzięki ogonom,to długo w pionie nie będzie:)
×
×
  • Create New...