Jump to content
Dogomania

vikingowa

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by vikingowa

  1. Lewis to chłop, który dopadnie wroga i zaliże go na śmierć ;) Pies się u nas aklimatyzuje. Jest coraz odważniejszy. Podszczekuje sobie ochoczo przy zabawie, gania za nową zabawką (wielkim kłębem liny). Lewis uczy się chodzić na smyczy i wychodzi mu to coraz lepiej. Natomiast trudno go oduczyć podszczypywania i podgryzania podczas zabawy. Komendy zostaw skutkują, ale tylko na chwilę. Jak się rozchasa, to można sobie komenderować, a on i tak robi swoje :). Zaczyna reagować na swoje imię. To łagodny zwierzak, który daje się "maltretować" dzieciakom, szczególnie młodszemu, który nie ma dla majestatu psa żadnego respektu. Czasami trzeba przywoływać do porządku psa, a czasami Bartusia ;). Przez kilka pierwszych dni Lewis nie miał szczotki, więc kłaki tabunami walały się po całym domu. We środę naprawiliśmy to niedopatrzenie. Wyczesana sierść nabrała blasku, a pies stracił kilka milimetrów na objętości ;). Dzisiaj czeka go kąpiel. Zobaczymy jak to zniesie. Wydaje się nam, ze Lewiskowi jest u nas dobrze. Ma apetyt - umiarkowany, ale ma. Jest zawsze i wszędzie skory do zabawy. Generalnie to istota wesoła, milusia i łasa na pieszczoty :) Pozdrawiamy całą brygadą P.S. Jesteśmy po kąpieli. Lewis zachowywał się bardzo grzecznie. Najwięcej czasu zajęło nam zwabienie psa na miejsce "planowanej zbrodni", czyli do pralni znajdującej się w piwnicy. Teraz widać szczęście na pysku, że ma to już jednak za sobą.
  2. Mamy nadzieję, że zapewnimy Lewisowi szczęśliwy dom. Dziś faktycznie byliśmy na szczepieniu. Chcieliśmy szybko, bo Lewis łasi się do każdego ludzia, nie krępuje się skakać, więc w zabawie mógłby kogoś capnąć, co czyni namiętnie z moimi łydkami i rękami. Łapie bardzo delikatnie, ale zebiska ma jeszcze młodziakowe i bardzo ostre. Uwielbia też nasze nogawki. Sznurek do szarpania już rozłożony na czynniki pierwsze. Operacja na oko za dwa tygodnie. Byliśmy też na dwugodzinnym spacerze. Wrócił zdyszany i szczęśliwy.
  3. Bardzo się cieszymy, że asika nam zaufała i teraz możemy stworzyć dla Lewiska nowy dom. Co u niego. Na razie jest troszkę wyciszony, bo to dla niego kolejna zmiana, chociaż dziś szalał z nami po domu ze sznurkiem w pysku. Wczoraj wieczorem poszliśmy na rodzinny długi spacerek. Noc minęła spokojnie i jak podejrzewaliśmy Lewis woli spanko blisko nas niż swoje legowisko na parterze domu. Troszkę się bał wchodzić po schodach, ale już szaleje. Ogólnie woli być blisko człowieka. Cały czas się łasi, podstawia pysk do pieszczot i uwielbia być tarmoszony. Rano jak tylko wstaliśmy, witał wszystkich klepaniem ogona o podłogę, bo on tam wcale się tak zrywać nie musi. Byliśmy dziś u weterynarza. Lewis dostał leki na robaki, szczepienie przeciwko wściekliźnie odłożone, na kilka dni, gdyż lekarz uznał, że pies musi się troszkę oswoić z kolejną zmianą. W najbliższych planach operacja na oko i kastracja. Przy okazji go zaczipujemy. Za to dostał nowe szelki i smycz oraz zabawki do ciągania. Boi się piszczałek, piłka go nie rusza, za to sznurek jest super. Uwielbia nim szarpać. Mamy nadzieję, że będzie mu u nas dobrze. Suiślik, jeśli pozwolisz, czasem cię podpytam o jakieś goldkowe tajemnice, bo dotąd mieliśmy tylko kundelki. Mamy już kilka fotek Lwiska, ale nie wiem jak je tu umieścić, więc będą troszkę później.
  4. Witam! Wczoraj przypadkiem zajrzałam do was i znalazłam psie cudo. Psiak marzenie. Czy to możliwe, że się go ktoś pozbył? Rozważamy z mężem od dawna przygarnięcie psiaka. Mieszkamy w domu z ogrodem, w pobliżu łąk i lasu, nie pracujemy po 8 godzin, a ja mam pracę pod domem, ale do zestawu mamy dwójkę dzieciaków. Pragniemy, aby naszą rodzinkę dopełnił jakiś wesoły brykacz. Posiadanie psa to ogromna odpowiedzialność, zwłaszcza przy dwójce dzieciaków. Musimy jeszcze pomyśleć, ale jak patrzę na Levisa, to już chcę go wytarmosić. Będę zaglądać do Levisa. Mam nadzieję, że jednak właściciel się opamięta. Jak myślicie, czy takiemu psu dobrze by było z dzieciakami?
×
×
  • Create New...