Francik to cudowny i bardzo madry pies, ale jet tez z niego niezle ziołko:)Dzisiaj pierwszy raz ładnie wszedl po schodach,bez bania sie i upadania na co drugim stopniu. z niszczeniem w domu- chodzi pewnie o gryzienie:)na początku jak cos wziol do paszczy, a bylo to cos czego mu nie wolno i mowilam mu zeby poscil- to uciekal po calym domu, szukajac kryjówki przedemną.(najgorzej jak przebieralam zuzie a Francik uciekal z pełna pielucha;D)po tych dwuch dniach wystarczy powiedziec nie wolno i puszcza:)szybko to poszlo:)
W nocy jest idealem, nic nie gryzie,w ogole go nie słychac- cala noc przesypia, na poczatku na swoim miejscu a gdy budze sie rano to widze go w lozku:)
dzsiaj zrobie mu zdjecia i podesle:)