Jump to content
Dogomania

vilverin

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

vilverin's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='justika']Ponawiam pytanie, co tam u Was:)?[/QUOTE] Hej hej, przepraszam za brak odzewu, ale miałam niesamowicie ciężki czas w pracy i na zajęciach. Dzisiaj byliśmy po raz drugi u naszej pani weterynarz :) Misiek ma w końcu oficjalne papiery i wszystkie możliwe szczepienia! Do chipa szykujemy się za ok. 2 tygodnie, a do kastracji w połowie listopada. Wciąż nie odstępuje nas ani na krok i nie znosi zostawać sam. Narobił trochę zniszczeń (taki duży, a uwielbia skakać po parapetach z jakiegoś powodu). Muszę kiedyś zostawić jakąś ukrytą kamerę, żeby zobaczyć jakim cudem drze firanki i wysypuje orzechy ze szklanej wazy nie rozbijając jej! Magia.. Rozczesywanie sierści idzie powoli, ale do przodu. Ma pełno filcu na tylnych łapach, więc powolutku nożyczkami mu to wycinam. Apetyt też mu dopisuje, a weterynarz powiedziała, że posturę ma dobrą i nie dokarmiać go na siłę. Jeśli będzie miał przytyć to przytyje, jeśli nie to nie. Mamy zaczekać jeszcze kilka tygodni aż zupełnie się oswoi i poznamy jego charakter :) W każdym razie Misiek ma się dobrze (a dzięki niemu my także ;), więc bez obaw! Postaram się w przyszłym tygodniu zrobić jakieś zdjęcia to Wam pokażę jaki zadowolony ;D
  2. Jak najbardziej! Jak tylko zaopatrzę go we wszystkie niezbędne szczepienia to będzie mógł sobie polatać bezpiecznie :)
  3. Witam serdecznie :) Dotarliśmy do domu wczoraj wieczorem. Bardzo stresował się podróżą, nie chciał ani jeść ani pić i po postojach bał się wejść do auta. Chyba jednak zostanie Miśkiem (chociaż Woodstock ładniejsze imię), tak jak nazwała go pani w DT. Na to imię reaguje więc już nie będę go niepokoić nowymi pomysłami. W każdym razie rodzinka jest zachwycona. Siostra (4 lata) nie może się od niego odkleić, rodzice już kiełbaską go nakarmili ;) Na początku bał się wejść do domu, ale pomału zwiedził przedpokój, gdzie ma swoje miejsce, potem zdecydował się wejść do kuchni. Dziś rano kolejny krok - wszedł do pokoju! :) Przebywa cały czas w pomieszczeniach, gdzie są ludzie. Dziś zostałam z nim w domu, żeby się trochę oswoił. Za dwa dni przegląd u weterynarza, mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Przeczytałam, że ktoś chciał go przygarnąć jako psa stróżującego - to byłaby kompletna pomyłka. Byliśmy na spacerze, żeby Miśkowi pokazać wieś, a ten ani razu szczeknięciem nie zareagował. Łasi się do wszystkich, przygląda się zwierzakom. Zobaczymy jak będzie się zachowywał jak nabierze trochę pewności siebie, ale póki co jest niesamowitym pieszczochem! Jak tylko nabierze trochę masy i ogarnę mu sierść to prześlę zdjęcia. Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za Miśka :)
×
×
  • Create New...