Jump to content
Dogomania

mega1

Members
  • Posts

    29
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mega1

  1. Witam, przepraszam, że radzę nie mogąc zaproponować mu domku, ale czy nie można by było chociaż do czasu znalezienia jakiegoś rozwiązania zgłosić tą sytuację w schronisku, z prośbąo przeniesienie go do psów o "łagodniejszej naturze" Myśłe , że chyba będą musieli zareagować.
  2. Witam, dzisiaj zadzwoniła do mnie Pani z działek z Ząbek, że wczoraj pojawiła sie u niej na działce sunia w pieskiem (najprawdopodobnie nastepnym ptomkiem). Na działkach było dużo ludzi. Nie uciekała. Spokojnie zjadły i poszły.
  3. Może skontaktuj się z z Azylem PSI ANIOŁ w Falenicy. Aktualnie wypieniają budyi myślę, że coś by się znalazło. Telefon do Ani pracownika Azylu 510052991 Telefon do p.Agnieszki właścicielki Azylu (jeśli nie odbierze telefonu to oddzwoni) 502385264
  4. Paula w "PSIM ANIELE" jest bardzo podobna sunia do Soni, może byłby zainteresowany.
  5. Ale, Paua ten Twój piękny tekst zostanie niewykorzystany. Oczywiście żartuję niech sie zmarnuje ale tekst naprawdę dobry, nieźle wyciska łęzke w oku. Oczywiście trzymam kciuki za adopcję.
  6. Witam, w sobotę pojawiły sie na parkingu na działkach rude psy (5), z którymi podobno sunia wyemigrowała na drugą strone Chełmżyńskiej. Suni nie było. Ciapciak się ich boi. Obserwował ich z daleka. A więc twierdzenie, że na noc chodzi do suni jest niemożliwe.
  7. Zgłaszam deklaracje stałą 20 zł. miesięcznie. Wiem, że to mało ale mam już jedną adopcję wirtualną w schronisku i szykuje mi się następna (myślę o Ciapciaku z Ząbek nie mogę go tam zostawić.). Proszę o numer do wpłat od stycznia.
  8. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiem, że schronisko to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale chyba lepsze niż koczowanie przy ruchliwej ulicy. Tym bardziej , że sama widziałaś, on nawet ucieka przed szczeniakami. Uważam też, że to samo dzieje się jak chce się zbliżyć do suni i innych psów, z którymi ponoć ona obecnie przebywa (tak uważa Pani Maria, mówiła mi , że on tam do niej chodzi). Na teren dzialek też nie może wchodzić zauważyłam , że ogrodzenie od Chełmżyńskiej zostało uszczelnione, żeby psy nie przechodziły. Potwierdziła to Pani Maria, podobno jeden z działkowców został pogryziony przez jakiegoś psa (a więc kwestia umieszczenia budy wątpliwa). [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Biorąc to wszystko pod uwagę myślę, że schronisko byłoby lepsze niż ulica ale i tak droga do niego daleka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Po pierwsze p. Agnieszka z Psiego Anioła na dzień dzisiejszy nie ma miejsca, jej propozycja umieszczenia w klinice wymaga sporych środków finansowych, o czym już pisałam, po drugie trzeba go złapać a to nie będzie łatwe.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I to by było na tyle, bardzo mi go szkoda.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Życzę Wam samych szczęśliwych chwil w Nowym roku i aby wszystkie nasze bidy znalazły domy.[/SIZE][/FONT]
  9. Witam, chciałabym przekazać na te biedaki jakieś pieniążki, proszę o dane do przelewu
  10. Byłyśmy z Abrą w niedzielę w Ząbkach tak jak sie umówiłyśmy. Niestety suni nie widziałyśmy. Był tylko Ciapciak koczujący przy Chełmzyńskiej (on nie tylko boi sie ludzi, ucieka też przed szczeniakami ). Rozmawiałam też z p.Agnieszką z Psiego Anioła w sprawie odłowienia Ciapciaka. Jest gotowa go zabrać i umieścić np. w ELVECIE celem kastracji szczególnie na okres wystrzałów sylwestrowych ale brak funduszy (zapropopnowałam pewną wpłatę okazała się za mała). Sugerowała żeby może zrobić ogłoszenie na faceboku ale myślę, że mamy zbyt mało czasu przed sylwestrem i pewnie tam zostanie. 24 grudnia też pojechałam do Ząbek zawieźć jedzenie dla Ciapciaka, tym razem go nie nie było. Spotkałam się z p.Marią. Ona twierdzi, że Ciapciak chadza do mamusi czyli naszej suni, która według tej Pani przeniosła sie na drugą stronę ulicy. Trochę w to wszystko wątpię. Sprawa więc pozostaje nie rozwiązana.
  11. Ok, więc wstępnie jesteśmy umówione na niedzielę. Jeśli można wolałabym rano, tj. 10-11.
  12. Byłam dzisiaj w Ząbkach i zawiozłam jedzenie. Ciapciak leżał w krzakach niedaleko bramy wjazdowej do bazy samochodowej. Jak mnie zobaczył zaczął szczekać, merdać ogonem i powoli zbliżać się do jedzenia. Ale podszedł i zaczął jeść dopiero wtedy kiedy weszłam do samochodu. Byłąm też dzisiaj w "PSIM AZYLU". Rozmawiałam z p.Adamem , który zajmuje sie interwencjami i teren Chełmżyńskiej dobrze zna. Rozmawialiśmy o możlwościach złapania Ciapciaka i Suni (uważam, że Ciapciakiem też trzeba się zajać on śpi w krzakach). Mówił, żeby przywozić jedzenie mniej więcej w tym samym czasie i w jedno miejsce, żeby się przyzwyczaił i przychodził w to miejsce , potem spróbować z klatką pułapką. Z tego co zrozumiałam pomogą ztą klatką. JA mogę niestety jeździć tylko w niedzielę. Czy ktoś byłby chętny.
  13. Trzeba porozmawaić z ludzmi co pilnują tej firmy transportowej, przy której Ciapciak często leży i twierdzą , że go dokarmiają. Może coś wiedzą.
  14. Byłam dzisiaj rano w Ząbkch. Zawiozłam jedzenie i myślałam, że porozmawiam z dozorcą z Firmy przewozowej. Ciapciak leżał niedaleko bramy wjazdowej. Oczywiście jak wyszłam z samochodu zaczął się oddalać. Zostawiłam jedzenie koło ogrodzenia. Jak weszłam do samochodu przyszedł i zaczął jeść. Z dozorcą się nie spotkałam, chyba poszedł na obchód bazy. Pomyślałam, że dam mu swój numer telefonu i poproszę żeby zadzwonił jak pojawi sie mamuśka. Oni przecież są tam cały czas. Niestety nie udało sie, może za tydzień.
  15. Jakby z tymi budami sie udało byłoby wspaniale. Synek wydaje sie strasznie zagubiony. Jak go widziałam w niedziele rano większość czasu spędził w tych zakurzonych krzakach po przeciwnej stronie naprzeciwko parkingu. Nie chcę myśleć gdzie on śpi a idzie zima. Zapomniałam jeszcze napisać, że Pan z bazy opowiadał, że jak były takie duze mrozy to kiedyś synek spędził noc razem w budzie z ich psem. Przyszedł sam wszedł do budy i tak sobie spali. Potem oczywiście uciekł.
  16. No to nie wiem. Mam nadzieję, że nic się jej nie stało. A był tam jescze taki rudy piesek. Też go teraz nie widać.
  17. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Miałam dzisiaj pojechać ze smakołykami do Psiego Anioła ale zdecydowałam zawieźć jedzenie bidom z Ząbek. Był tylko synek mamuśki ten czarny, chyba go nazwałyście Ciapciak. Jak przyjechałam był po przeciwnej stronie Chełmżyńskiej. Był zaciekawiony ale bał się podejść. Kiedy go próbowałam zwabić na jedzenie [I](jest to dodatkowo trudne bo Ciapciak boi się prawie każdego ruchu człowieka i reaguje ucieczką a obok ruchliwa ulica[/I]) wyszedł do mnie dozorca z bazy transportowej „ŚWIERCZEWSKI” i trochę się od niego dowiedziałam. Człowiek ten kilkakrotnie próbował zwabić Ciapciaka na teren chcąc go zatrzymać. Niestety psina boi się ludzi i podchodzi wtedy kiedy jest głodny. Czasami bawi się z psami. Powiedział, że raz nawet udało mu się go zamknąć w kojcach jakie są wybudowane dla dwóch psów, które tam już są ale zwiał.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeśli chodzi o jedzenie to zapewniał ,że go dokarmia. Pracownicy z bazy również. Miałby tam naprawdę dobrze. Zarówno pracownicy jak i właściciel lubią psy. Pokazywał mi co dla nich kupują do jedzenia oraz kojce, w których psy przebywają w ciągu dnia. Nocą są wypuszczane. Pytałam się też o mamusię. Jego zdaniem mamusia była szczenna i oddaliła się żeby urodzić. Mówił, że zawsze jak miały być małe to gdzieś znikała. Więc może żyje. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]PS. Suka, która jest na terenie dzisiejszej nocy urodziła 4 pieski. Z tego co mówił ten dozorca wynikało, że Właściciel przywiózł sukę z Palucha 3 miesiące temu płacąc za nią 120 zł. Miała być po sterylizacji. Po czym dzisiaj urodziła. [/SIZE][/FONT]
  18. Dzisiaj dwukrotnie przejeżdżałam koło parkingu w Ząbkach widziałam tylko czarnego pieska z białą plamką koło ogona. Leżał przed parkingiem ale w dużym oddaleniu od bramy wjazdowej i zajadał kość. Dziewczyny czy wiecie, czy ktoś te psy dokarmia, co będzie zimą kiedy ludzie nie będą przyjeżdżać na działki. Może by ustanowić jakieś dyżury i podrzucać jedzenie w jedno ustalone miejsce.
  19. Jestem codziennie i z utęskinieniem czekam na wieści o Białej. Może chociaż 1 zdjęcie.
  20. W okolicach Piaseczna działa Fundacja "Przytul Psa" p. Eli Lipińskiej. Może pomoże.
  21. Sfinansuję koszt sterylki. Tylko jak ją złapać. Mieszkam niedaleko od miejsca gdzie przebywa sunia. Kilka razy zatrzymałam się jadąc do Ząbek, widząc ją na terenie parkingu. Niestety brama była zamknięta.
  22. Abra to na te bidy też coś wpłacę. znalazłam informację, że Diarze konto udostepniła VIVA więc nr już znam czy na pozostałe tez wpłacic na to samo a wy jakoś je zagospodarujecie czy juz maja swoje własne.
  23. Proszę podaj nr konta, na który można wpłacic pieniąki na sunię.
  24. Faktycznie, zdjęcia fantastyczne. A to ostatnie ......... Oj, ale jak znajdą domki będą tęskniły za Tobą.
×
×
  • Create New...