Mam tegoż psa od jego 2 tygodni kupiłam go na giełdzie w zielonej górze od jakiegoś człowieka co trzymał psy w klatce po króliku, nadmieniam że podobno suka zdechła. Karmiłam tegoż pieska z butelki sproszkowanym mlekiem pod opieką weterynarza. I tak dotrwaliśmy do jego 1 roku i 9 miesięcy, pies od początku wszystko gryzł ale słowo niewolno no i oczywiście nagrody za posłuszeństwo przyniosły z czasem rezultat. od 2 miesięcy pies zachowuje się do mnie i mojej rodziny z agresją nie da się pogłaskać no chyba że mu się zechce., inaczej reaguje zębami warczenie. Nie da się wogule zbliżyć do miski. A gdy 2 dni temu dawałam mu jedzenie on złapał mnie zębami za rękę głośno ujadając i nie zrobił rany lecz mocno mnie ścisnął.Teraz choć nigdy tego nie robił wchodzi na łóżko i gdy go z stamtąd zganiam warczy lub niekiedy nie da się zgonić. Nadmieniam że do obcych jest bardzo miły i wylewny daje się głaskać i z radością reaguje. Oprócz tego gdy wracam do domu on też się cieszy na mój widok. Ale po jakimś czasie warczy pomocy co robić - może telefon do jakiegoś specjalisty mieszkam w nowej soli {tylko nie drogiego}