in_somnia
Members-
Posts
55 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by in_somnia
-
[quote name='waldi481']Jedno jest pewne-nazywanie kogokolwiek hołotą jest po prostu niegrzeczne. To mi się nie podoba.I to,że ktoś-ktokolwiek ma pretensje do Niemców?Turków?Chińczyków?Miejmy pretensje tylko do siebie. Jestem pewien,że Niemcy nikomu broni do głowy nie przykładają-jeśli dzieje się żle to jest to nasza POLSKA wina. Naprawdę-zdenerwowałem się-kto jak kto,ale żaden Polak Turków nie powinien nazywać hołotą-pamiętajmy,że pewnien niejedn Polak tak nazwany został poza granicami kraju.. Waldek[/QUOTE] waldi481 , moje stwierdzenie hołota, było z ironią, dla rozumienia, nas, Polaków, lub stronę przeciwną wywozów. Przepraszam, jeżeli poczułeś/aś się urażony.
-
[quote name='AgaG']Nie, nie pierwszy raz. Z samego Mielca takich transportów było wiele. Proceder trwa przynajmniej od 2008 (chociaż ja tego dokładnie nie wiem, bo "miłośniczki zwierząt" dziwnym trafem wszystko utrzymywały w tajemnicy, i już z XXX psów z samego Mielca tam poszło, a o Gorzowie nie wspomnę. KasiaKia zamiesciła nawet tu na wątku zdjęcia z jednego z mieleckich transportów z przeszłości. Oczywiście nie były to zdjęcia dostępne na wątku mieleckim na dogomanii. a jeśli teraz był to wyjazd filmowany i pokazywany w prasie, to ze względu na nasz protest. Myślę, że nie ma sensu zniżać się do polemiki z bajeczkami, które opowiada tuba propagandową DNH aisak :) Mi zginął tylko jeden pies w RAJU. 67 sztuk poszło na kanapy-akurat. Doszedł do tego spisek, zła wola. Gdyby to było wesołe, to bym się śmiała. Na razie jestem w szoku.
-
[quote name='aisaK']Nie bedę odpowiadała na twoje chamskie posty, in_somnia. Miałaś mozliwośc osobiście z szefową porozmawiac, tak samo jak każdy, kto chciał. Nikt nie skorzystał, nie daje wam to do myślenia? Opluwać w necie każdy potrafi, to bardzo proste. Ale osobiście byc i przedstawić dowody przeciw już nie. Dlatego po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami, jakie zostały przedstawione wymaganym władzom, psy pojechały do swoich ludzi. Nie ważne czy ten człowiek mówi po turecku czy po polsku...[/QUOTE] Moje posty nie są chamskie. Ja po prostu pytam. A Ty bredzisz i zamydlasz wszystko. Psy pojechały do domów, czy do schronisk? Bo różne wersje macie. Jak na WASZ niemiecki ordnung, w wypowiedziach jesteście wyjątkowo niechlujni. I nie odpowiadaj Kasiu pisana wspak. Twoje wypowiedzi irytują mnie, ale wnoszą nic.
-
[quote name='wellington']Dlaczego napisalas o precedensie ? Przeciez wywoz psow do Niemiec w celach handlowych odbywa sie od lat z calej Polski .[/QUOTE] Wiem, wellington, ale chyba pierwszy raz poszedł taki transport i to na oczach hołoty.
-
[quote name='aisaK']To było ogromne przezycie, te kontrole, sprawdzanie, ale dalismy rady ;) Największe przezycie było, że bylismy jednak sami w walce o lepszy byt zwierząt, mielismy nadzieję, że przyjadą miłośnicy zwierząt i pomogą nam walczyc o polepszenie warunków jakie sa w schronisku. Przeliczylismy się.... Ale tu też daliśmy radę, oby tylko obietnice były spełnione...ś Miało jechac 67 psów, z tego co wiem, bo te trzy miały byc z jakiegoś hoteliku, ale nie mogły jechac do DS, bo któraś nie pozwoliła aby jechały. Ale najważniejsze, że te 67 juz wyjcehcały ze schroniska i są szczęsliwe, na kanapie, ze spokojem w oczach.[/QUOTE] A one tak hurtowo jakoś, że na jednej kanapie? Jak czytam o tej kanapie, jako gwarancji dobrej adopcji, to flaki się we mnie przewracają. Mam nadzieję, że będą zdjęcia owych kanapowców. I cały czas jestem ciekawa, dlaczego te fundacje pomagają naszym psom, a skazują na bezdomność psy ze swojego kraju.
-
[quote name='aanka']psy z naszej przechowalni są w schr. niem. i nawet nie wiem ,czy wszystkie dojechały ..........................[/QUOTE] Brak słów.
-
[quote name='zula131']Nie powierzyłabym kogoś lub czegoś, za kogo lub co jestem odpowiedzialna nigdzie, gdzie pojawiłby się choćby cień wątpliwości. Jeżeli firma jest kryształowo czysta, wątpliwości rzeczowo i spokojnie rozwieje, niejasności wyjaśni. Niestety, po wypowiedziach i pyskówkach popleczników tej firmy moje wątpliwości bardzo się pogłębiły. Cały czas myślę o tych biednych psiakach... I o to chodzi! Psy z Mielca poszły, co jest niesamowitym precedensem i zarazem pozwoleniem dla wywozu psów z Polski. W nosie mam anse, kłótnie. Wiem, z racji wykształcenia, jak powinien odbywać się transport zwierząt. Jak się powinien odbywać, a jak się odbywa to dwie różne bajki. To jak to w końcu jest? Psy idą do domów stałych, czy do schronisk? Bo już nie wiem.
-
[quote name='Justyna Klimek']"Jesteś w Polsce, więc mów po polsku?"[/QUOTE] Nie, Polaki są głupie, ale trochę kultury i ogłady. Ochłoń i wróć. Edit. Jesteś w Polsce- mów po chińsku :D
-
[quote name='Justyna Klimek']Doggi123, would you like me to translate your text?[/QUOTE] Doggi, skoro pisze na polskim forum, to niech zadba o translację.
-
[quote name='kaskadaffik']Bardzo poważne zarzuty.[/QUOTE] Mam nadzieję, że SC RP dostaną numery rejestracyjne auta i uda się sprawdzić warunki chociażby wywozu. Mam nadzieje, że numery auta otrzyma również PIW.
-
[quote name='Asta17']Ulka jak byłam u Ilony to Lakiego też widziałam, bardzo fajny, spokojny psiak. Szkoda, że nie zrobiłam mu zdjęć, postaram się, żeby teraz ktoś mi wysłał to wstawię. Franię i Nutkę wstawiłam na inne wątki. A psiaki mieszkają w domu, mniejsze są oddzielone od większych. To jest bardzo duży dom. Dziennie psiaki wychodzą kilkakrotnie na ogród a jak jest ciepło to mogą siedzieć albo w domu albo na dworze, gdzie wolą. Zawsze mają dostęp do jedzenia i picia. Popołudniu i wieczorem Ilona tuli, przytula i sprawdza wszystkie psy. Zresztą reszta domowników robi to samo. Kiedy psiakowi coś jest wtedy Ilona zaraz jedzie do weta, nawet w nocy. Powiem szczerze, że sama chciałabym tam mieszkać. :) A jeśli chodzi o adopcje to psiaki są wystawiane na portalach ogłoszeniowych tak jak tu w Polsce. Jesli ktoś zadzwoni jest dokładnie sprawdzany, nie każdy kto dzwoni dostanie psa. Czasami Ilona ma psa kilka miesięcy u siebie aż znajdzie się odpowiedni dom dla psiaka. Podpisuje się umowę adopcyjną, i nowi właściciele albo przysyłają zdjęcia albo tylko dzwonią. Jeśli sytuacja zmusi nowych właścicieli do oddania psa, Ilona zawsze bierze go do siebie z powrotem i wtedy od nowa szuka się domu. [B]Jeśli ktoś nie ma pewności co do wywozu zwierząt niech pojedzie do Niemiec i trochę poobserwuje, mimo wszystko, zawsze da się większość rzeczy sprawdzić. A jeśli ktoś psa adoptuje to nie musi zaraz ujawniać całego swojego życia prywatnego. Zrozumcie, że pies żyje minimum 15 lat i ktoś ma wysyłać 2 razy w tygodniu przez tyle lat zdjęcia? Wiadomo, że istnieje też w pewnym sensie bariera językowa, nie każdy jest taki otwarty, ale to nie znaczy, że wszystkie psy są tam maltretowane, meczone czy cokolwiek podobnego! Rozumiem Was, ale z tego wszystkiego trzeba wyselekcjnować tych dobrych i złych ludzi. A ktoś też pisał o pojedynczych adopcjach! Jaki to ma sens? Przejechać tyle kilometrów po jednego psa? To chyba warto wziąć więcej i szukać kolejnym domów. Ilona nie raz robi tak, że ogłasza jakiś czas psy i ma kilka rodzin na 5 psów na przykład. Weźmie jeszcze dodatkowo, a te jedn od razu po przyjeździe wydaje do nowych domów. Czyli co też to się zalicza do masówki? Chyba nie bedzie jeździć 10 razy, żeby psy zabierać pojedynczo?[/B][/QUOTE] Tak, tak, bo wszystko jest takie alles klar ;) Łatwiej nam jechać i sprawdzać niż zrobić raz, na powiedzmy kilka tygodni fotkę i wstawić do Internetu. Co do ograniczeń językowych. Ja nie każę się uczyć polskiego, ale nie przesadzajmy, że Polacy to ostatnie głąby i nie władają żadnym językiem obcym. Poza tym zdjęcie szczęśliwego psa mówi więcej niż elaborat na 4 stronice. Poza tym tłumaczenie, że ktoś nie ma Internetu, że nie zrobi zdjęć, bo jest nieśmiały (tak, jak by kogo obchodziły szczegóły z życia) jest stosowane nagminnie w sprawach, gdzie znikają psy. Warunki są BOSKIE. Pies śpi w łóżku, ma swoja kanapę, obowiązkowo ogródek i spacery na żądanie, ale nikt nie potrafi tego udowodnić. Co do wywozu hurtowo, bo szkoda się wysilać dla jednego psa. Ja wiem o propozycji wywozu psa bez szczepień, paszportu i chipa. Właśnie przy okazji takich hurtowych wywozów. Dlaczego piszę to cytując Ciebie, zgadnij. Nikt nie twierdzi, że WSZYSTKIE psy są maltretowane, ale w sumie, co ma się sądzić, kiedy informacji 0. Ja osobiście słyszałam o kilku przypadkach śmierci psów (dorosłych i szczeniaków) przy okazji wywozu.
-
[quote name='ulka 1108']tula, chyba nie jesteś taka naiwna żeby wierzyć w "cudowny" domek dla Iryska w niemczech, pójdzie do laboratorium jako królik doświadczalny, bo Wy na wątku nie próbujecie nawet zawalczyć o niego, natomiast pomoc AnnyA w wysyłaniu polskich psów do niemiec jest nieoceniona, oczywiście AnnaA robi to wszystko z "dobrego serca"[/QUOTE] Nie atakuj Tuli. Takich dobrych ludzi ze świeczką szukać. Co do pobudek innych osób, można dyskutować.
-
Wiele wątków nie ma. Inne są bardzo brutalnie moderowane.Jest kilku modów,którzy pilnują, żeby handel nie wychodził na jaw. Tym samym się żegnam, bo dostanę bana za nic. Modzi: Pianka i Saint wyjątkowo nie znoszą tematów o wywozie psów.
-
[quote name='yoko100']A czy ktos ma niezbite dowody na to ze akurat te psy zabierane przez ta fundacje trafiły do jakiegos laboratorium, zaginely czy tez handlują psami i zarabiają na tym?[/QUOTE] [quote name='AgaG']"bardzo chciałabym dołączyć podpisy mój, oraz mojej rodziny i przyjaciół do listu otwartego przeciwko transportowi psów z mieleckiego schroniska. Zapewniam, że każda z poniżej wymienionych osób została przeze mnie zapytana o zgodę, taka zgodę wyraziła i została poinformowana o tym, że takiego maila napiszę" do tej prośby, którą dostałam mailem dołaczone były podpisy: od 121 do 149 są to podpisy z tego maila.[/QUOTE] Niestety, nie wytłumaczysz. Jak widać na załączonych cytatach. Ty tłumaczysz, a coś Ci torpeduje Twój zamysł. Brak słów.
-
Jesteś niestety poniżej jakiejkolwiek formy rozmowy. Wpadłaś, napyskowałaś i tyle Twojego. Niestety z powodu Twoich braków w kulturze osobistej, oraz niewiedzy w temacie rzeczy kończę z Tobą rozmowę. Pantofelku umysłowy.
-
Moje one Yoko100 fakty są dla sądów, a nie dla Ciebie.
-
[quote name='yoko100']A czy ktos ma niezbite dowody na to ze akurat te psy zabierane przez ta fundacje trafiły do jakiegos laboratorium, zaginely czy tez handlują psami i zarabiają na tym?[/QUOTE] A czy ktoś ma dowody, że te psy trafiły do obiecanych super-ekstra-zajebistych DS, przestań:)
-
70 złotych...bez komentarza. A może konkretnie zakapować tych gryzipiórków do Wspólnoty Europejskiej. Napisać o działalności tych wszystkich Hundepomoc, lub tych innych organizacji handlarzy. I o przyzwoleniu naszych urzędników na ten obrzydliwy proceder. Przeca wiadomo, że w Polsce się nie dogadamy, bo handlarz w raichu weżmie krocie, a odpali "Polaczkowi" 100-200 złotych za sztukę. Może tędy droga?
-
AgaG, masz rację. Ale... Ten wątek ma zapobiec wywozowi 70 psów na nieznany los. Tzn. znany, z "grubsza". Ale ma zapobiec. Wszystkie ulewki dotyczące losów innych psów i tych pewnie 70 są niestety nieuniknione. Po prostu zbyt długo trwa ten proceder i zbyt wiele osób uważa, że nic się nie dzieje. Psy trafiają do schroniska z pakietem kasy. C.a 1000 złotych, bo tyle zostaje od gminy po odliczeniu kosztów rakarza. Pieniądze się kończą. Podpisywane są umowy na kolejne psy, z kolejnych gmin. Coraz więcej "dochodowych" psów, coraz mniej miejsca w schronisku, coraz mniej kasy... I mamy bezmyślne pchanie psów w łapy handlarzy. Może od tego zacząć?
-
To nie kasujcie tych wiadomości. Zawsze się przydadzą. Nie trzeba od razu ich upubliczniać i narażać się na konsekwencje. W sumie to się nie dziwię, że ktoś się wścieka, kiedy jego geszeftowi coś zagraża;) Co do tej wiadomości: [url]http://supernowosci24.pl/czy-psy-z-m.../#comment-2814[/url] Brawo, brawo, po stokroć brawo!
-
[quote name='wellington']Tez bym chciala wiedziec . Na czesto stawiane pytanie czemu tyle schroniskowych psow jest wozona z Polski do Niemiec trzeba wiedziec ze laboratoria, kliniki weterynaryjne, wydzialy weterynariii , itp., nie maja pozwolenia aby brac psow bezdomnych z niemieckich schronisk.[/QUOTE] Dziękuję. Psy niemieckie są zabezpieczone, a nasze? Szkoda, że nie ma takich samych uregulowań u nas. [quote name='wellington']A moglabys nam pokazac GDZIE na stronie DNH gdzie jest dzial szczescliwych adopcji ? Oprocz fotek psow, czesto jeszcze zrobionych w warunkach schroniskowych, nie ma kompletnie NIC ! To ma byc ten tzw. Happy End ??? [url]http://www.dobermann-nothilfe.de/happy-end/[/url][/QUOTE] Wywieziony pies trafia do raju. Świadczyć ma o tym fotka strzelona pod jakimś ogrodzeniem. Licho wie, co to za miejsce. Potem nie ma zwykle informacji, bo te wspaniałe domy nie maja dostępu do Internetu, więc nie ma zdjęć. Na wątkach psów pytania o te super DS są zbywane milczeniem lub twierdzeniami, że osoba, która pyta ma manię prześladowczą i sieje niczym nie popartą panikę. Bywa też stwierdzenie, że Fundacje robią wiele dla psów, a ograniczeni umysłowo i chorzy Polacy nie potrafią okazać wdzięczności. Po kilku tygodniach zainteresowanie psem mija. Ginie o nim słuch. Schemat powtarza się się na tyle często, że można być pewnym, że coś jest nie tak.
-
[quote name='aisaK']To jest talent umieć czytac stan emocjonalny z postów w internecie :lol: Ja zaczynałam z nimi wspólpracę ponad cztery lata temu, prosząc o pomoc w adopcjach dobermanów, które w naszym kraju tak słabo są adoptowane, a tak szybko giną, gasna w schronisku. Podczas tego czasu uratowali setki dobermanów, operowali, przewozili chore, połamane (wtedy mozna było-teraz musi byc zwierz zdrowy-dzięki miłośnikom zwierząt ;) ), potem operowali u siebie i psa wydawali do adopcji (przed tym przechodził rekonwalescencje w ich domach tymczasowych). Kilka staruszków , nie mających szans na adopcję pojechało tam aby w ich "domu starców" przeżyć swoich ostatnich dni. Znam te kobiety osobiście i uważam, że to nie fer, bo wiem jak mocno walczą o schronisko w Mielcu (aby były sterylizacje, aby warunki były lepsze, o wolontariuszy, likwidację łańcuchów , itd). Szkoda, że same nie mogą się bronić, same nie moga napisać, jedyne co mogą to zaprosić was do nich, w celu rozmów, zobaczenia ich działalności, poznania ich historii, itd. Ale tu na forum to się pisze, pisze i pisze, oczernia, oskarża, mąci... A do prawdziwych rozmów to jest ktoś gotów? [B]Poza tym zastanówcie się w jakim celu ktoś wydawałby setki eur, na leczenie, szczepienia, chipowanie, czyszczenie kamienia, itd, żeby co? sprzedac psa do laboratorium?[/B][/QUOTE] Przecież psy, które wyjeżdżają muszą być zaszczepione i zaczipowane. Więc o co tu chodzi. Wywiezienie psa bez tych "drobiazgów" jest nielegalne. Ponawiam pytanie. Dlaczego mając u siebie tyle bezdomnych psów zabierane/przyjmowane są te, z prymitywnych krajów? Dlaczego nie robi się porządku u siebie? To tak, jak my, przy takiej skali bezdomności/przepełnienia schronisk ciągnęli psy z b. republik radzieckich lub np. Rumunii?
-
A mnie zastanawia, dlaczego te Fundacje mając w swoim kraju tyle psów do adopcji pomagają psom polskim. Muszą do tego walczyć z zawistnymi polaczkami. Dla mnie to niezrozumiałe. Ich psy gniją w schroniskach, a oni nasze hurtowo przewożą na teren swojego kraju.
-
Poczciwy, grzeczny jamnik Maks szuka dobrego domu!!!
in_somnia replied to pajda's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sarunia-Niunia']Tak w poście #198 odnośnie działań Neris na stronie 8 pisała Gagata: [COLOR=blue][I]"6. Rzutem na taśmę znalazła mu dom ( nie wiadomo jeszcze czy tylko DT czy może DS). Dom sprawdzony i blisko - psa nie trzeba wywozic po raz kolejny gdzies w Polskę"[/I][/COLOR] I właśnie stąd wzięłam tę informację. Afera, bajka, czy tylko w całym tym galimatiasie doczytana informacja?[/QUOTE] Afera. I to kręcona na całego. Nie jest napisane, że to DT, ale Ty wyłapałaś co Ci wygodnie. Daruj Sobie. A może to DS jednak? -
Poczciwy, grzeczny jamnik Maks szuka dobrego domu!!!
in_somnia replied to pajda's topic in Już w nowym domu
A kto powiedział, że Maks ma tylko DT w tej chwili? Co Wy za afery i bajki piszecie? Skąd Wy bierzecie te informacje?