Pare informacji odnośnie Bono:
Z początku gdy przyjechał był strasznie zestresowany, bardzo szkoda było mi Ewy, która poświęciła mu max miłości a musiała go oddać, było mi strasznie przykro, a zarazem czułem podziw do Ewy i innych za to jaką siłę ma by prowadzić Dom tymczasowy, normalnie kocham ją platonicznie za to co robi.
Bono ma się świetnie , choć ma bardzo dystyngowany charakterek to w ogóle mi to nie przeszkadza, z karm suchych je Acanę, a z mięs to daję mu kości wieprzowe (od razu z szynką wielką) koszt takiej kości to 10 zł a jest na prawdę gigantyczna, poza tym jak wspomniałem ma masę szynki, (nawet ludzie takiej nieraz nie jedzą!:D)
Acanę je teraz z cielęciną ,jabłkiem i jakimś jeszcze mięskiem, ma również drugą o innym smaku która jest z białorybą, i w większości z innymi rybkami, typu halibut oraz marchewką, próbuję dawać mu najlepsze jedzenie, plus warzywa ,
Ma cudowny dom, no i jeśli jest w Domu to albo leży albo śpi.
Baardzo dużo biega bo to sprawia mu najwięcej radości. Często biorę rower i na smyczy biegnie przy rowerze, wtedy może sobie fajnie pobiegać, oczywiście jest czujny i ciągle patrzy czy coś nie wkręci mu się w koło. Więc spokojnie:) niedługo zamieszczę kilka zdjęć, wysłałem już też elizie, ale jeszcze ewa chyba nie widziała.
Jeszcze raz dziewczyny dzięki i nie martwcie się o Bonosława :*