[quote name='ewa gonzales']Dziekuje za zaproszenie , kochani , te psiaczki sa od kilku lat u tych ludzi , ktorzy maja tam hotelik i basen , od lat wiele wiele razy widzialam , ze sa one wpuszczane do tej duzej jakby maszynowni , czy tez to garaz moze jest , sa karmione , ona napewno sa tych ludzi , mieszkaja tam na stale , czy maja jakiekolwiek badania i ksiazeczki niewiem:shake:ale wygladaja zawsze dobrze , najedzone , czesto wygrzewaja sie latem i wiosenka - na trwce przed wejsciem do basenu :modla::thumbs::thumbs:moze ta sunka sie pogryzla z jakims psiaczkiem np w nocy ,. biegajac po parku? Dobrze byloby porozmawiac z wlascicielami tegoz basenu , moze psiaczki sie kiedys do nich przyblakaly i juz zostaly, ale napewno maja tam swoj domek , czesto widzaialam , jak sie ciesza i biegaja tam i spowrotem do tego garazyku.[/QUOTE]
no własnie ja też jestem w szoku , bo zawsze jeżdze do domu i widzialam tego psiaka , sam wychodził i biegał (nie pamietam aby były dwa ) a w lecie sie wygrzewał jak napisała Ewa i nigdy bym nie przypuszczała że jest w takim stanie. i faktycznie trzeba pojsc i sie spytac bo dzwonienie do strazy a oni do schronu to koło zamkniete, jak sami tego nie załatwimy to nie liczyłabym na straz miejska a oni w sosnowcu pracuja tylko do 21 ej - dla mnie to jakis zart !!! i mysle ze lepiej spytać w jaki sposób pomóc