I ja dorzuce swoje 3 grosze do dyskusji bo wkurza mnie niemiłosiernie kiedy maszeruje z kupą w woreczku przez pół osiedla, żeby znależć kosz na kupy dla psów, lub żeby znależc w ogóle jakikolwiek kosz na smieci. Poprostu jakaś makabra. Moim zdaniem najpierw trzeba postawić kosze, a nie je zabierać lub odwracać do góry dnem, aby nie sprzątać bo firma sprzątajaca zatrudniona przez gminę wpadła na taki pomysł i bedzie im łatwiej a gmina i tak zapłaci. Drugim etapem jest dyskusja czy zbierać czy nie. Jak stałyby kosze choć jeden na skwerze przy bloku regularnie sprzatany to właścicielom naprawdę chyba wstyd juz byłoby udawać , że się nie widzi że psiak własnie sie wykupsiał. Ja w każdym razie zbieram i wkurzam się na brak koszy :mad: