Wprawdzie nikt tu od dawna nic nie napisał, ale czegoś nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie... dlaczego uważacie, że ciąża u suki kundelka jest czymś gorszym niż ciąża u suki rasowej? Mam suczkę kundelka i właśnie dziś urodziła 3 śliczne szczenięta.. na wszystkie już od dawna są chętne osoby.. a nawet mogłabym powiedzieć, że urodziło się za mało psiaczków bo chętnych jest więcej niż psiaków.. To nie pierwszy miot u mojej Soni, widuję wszystkie jej starsze dzieciaczki i wiem, że wszystkie oddałam w bardzo dobre ręce..Ponawiam pytanie dlaczego nie powinno się rozmnażać kundli.. czy rozmnażanie psów rasowych "na handel" jest bardziej humanitarne? ;/