Ok, dziękuje za rady :) A i jeszcze jedno, bo nie opisałam Wam wczorajszego spacerku. Wyszłam z nią na dość długo do parku, tak żeby powoli oswajała się z widokiem ludzi, psów itp rzeczy. Tam trafiłyśmy na dwie panie które siedziały na trawie z trzema psiakami. Sunia najpierw obserwowała i łapała zapachy noskiem a że psiaki okaząły się bardzo przyjazne to po chwili podleciały do mojej, chwilę miała podkulone uszy ale że psiaki nie były napastliwe to przekonała sie do nich, zwłaszcza do jednej małej suni :) Po chwili leżały już razem na trawie, jedna na drugą kładła łapkę, lizały się po pyszczkach i ogólnie zapanowała miłość. A prawdziwy szok przeżyłam gdy suńka dała się pogłaskać właścicielkom tamtych psiaków i nawet sama do nich podeszła. Potem była już tak zajęta że nawet nie przeszkadzali jej przechodzący mężczyźni, tego dnia też po raz pierwszy zobaczyłam jak merda ogonem :) I tak się zastanawiam, bo umówiłam się z tymi paniami dzisiaj w tym samym miejscu, może zabrać ze sobą męża?