Witam,
chcialam bardzo serdecznie podziekowac wszystkim, ktorzy pomogli Layli. To wspaniala sunia!!! Caly czas merda ogonem i jest bardzo grzeczna.
Po podpisaniu umowy adopcyjnej poszlysmy na spacer. Wyjscie z domu trwalo okolo 20 minut, poniewaz Layla nie chciala opuscic kanapy. Widocznie wydawalo jej sie, ze juz na nia nie wroci. Sunia jest bardzo ciekawa otoczenia, nie boi sie samochodow. Troche jest wstydliwa w relacji z innymi psami, ale tylko na poczatku. Bardzo grzecznie chodzi na smyczy- wielkie podziekowania temu, komu sie one naleza!!! Nie interesowaly jej zadne sprawy fizjologiczne na spacerze, ale moze dlatego, ze nie chciala pic wody.
Wieczorem zjadla kolacje i wypila troche wody, wyszla na nastepny spacer, a teraz kontynuje lezenie na kanapie.
Bede pisala jak sie sunia aklimatzuje. Jak na razie glowne macha ogonem :-)
Jeszcze raz bardzo wszystkim dziekuje i pozdrawiam!!!