Paulinska124
Members-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Biography
Pomagam porzuconym i bezpańskim zwierzętom znajdować nowe domy
-
Location
Głębokie ok.Pobiedzisk
-
Interests
pomoc zwierzakom
-
Occupation
Operator maszyn tokarek numerycznych CNC
Paulinska124's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Byłam kilka tyg.temu na wizycie u Mamby :-) ma się świetnie :-) jest po sterylce :-) i widać,że jest tam szczęsliwa :-)
-
wizyty przed adopcyjnej nie było,to dobrzy znajomi kuzynki(która ma ode mnie też psiankę wyciągnieta przeze mnie z jednego ze schronisk,kota z jakieś fundacji i kotke przybłęde,więc na pewno by nie poleciła mi ludzi,którzy mieli by złe zamiary co do psa) Pani,która wzięła Mambę zawsze marzyła o psie,ale zawsze jej rodzice się nie zgadzali,teraz jak już ma swoją rodzinkę i większe lokum to spełniła swoje marzenie.. Wiem,że ludzie to potrafią ściemniać,będąc w schronisku wolontariuszem wiele się nasłuchałam kłamstw..mamy spisana umowę adopcyjną-bez której ani rusz:-),a na wizytę po adopcyjną wybiorę się w najbliższym czasie. Mamba teraz mieszka w Dopiewie,a fundacja do której chce dołączyć właśnie ma pod swoją opieką te rejony :-) więc wszystko pod kontrolą :-) miałam już kilku tymczasowiczy i zawsze jadę do nich w odwiedzinki,zobaczyć jak żyją :-) a z ich właścicielami jestem w kontakcie,od czasu do czasu dostaje jakieś info o psiaku :-) jest to fajne i miłe :-) na szczęście jeszcze żaden nie trafił źle ... z pracownikami schroniska i Policją najeździłam się troszkę na interwencje,dlatego wydając psa nie chcę się go tylko ''pozbyć'' i zapomnieć tylko nadzoruje potem jego dalsze losy :-)
-
nie mogę przestać o nim myśleć...stale jak jadę to się rozglądam i nie widać go nigdzie ;-( a w pt.jakiś debil potracił gołębia i go zostawił na środku jezdni żywego...biedaczek malutki nie mógł iść,siedział biedulek i patrzył tymi oczkami..zawiozłam go do azylu dla ptaków .. Pani mówiła,że ma nóżkę złamaną i jeżeli na usg miednica wyjdzie cała to za 3tyg.go wypuszczą :-) za kilka dni zadzwonie zapytać jak się maluszek ma :-)
-
List do premiera RP w sprawie odwoł. Głów. Lek.Wet.oraz wywózek psów do Niemiec
Paulinska124 replied to AgaG's topic in Akcje
psy ze Swarzędzkiego schroniska(okolice Poznania)i też jeździły masowo do Niemiec i nie tylko,nikogo nie interesował ich los..nie wiadomo co się z nimi działo ;-(kilka zdjęć psów z nowych domów było,ale co z resztą..aż strach pomyśleć.. podpisuje się też pod listem [B]PAULINA BŁASZCZAK GŁĘBOKIE POWIAT GNIEŹNIEŃSKI WOJ.WIELKOPOLSKIE[/B] -
Pewnie,że wiem :-) Mamba pojechała do domku w sobotę wieczorem,już następnego dnia wieczorem dzwoniłam by zapytać jak zniosła podróż i pierwszą noc.. wszystko o.k. dostałą ode mnie Chappi i puszkę na dobry początek :-)suchej karmy nie chciała jeść w pierwszym dniu,za to bardzo smakowały jej resztki z obiadku :-) i puszeczka :-) dzisiaj właśnie dostałam mms-a z jej uśmiechnięta mordką :-) i Pani Dorota pisała,że już co raz bardziej czuje się jak u siebie,ma apetyt,je ładnie wszystko i polubiła i zaakceptowała swoje posłanko :-) ... ucieszyła mnie dzisiaj ta wiadomość od nich,bo mając u siebie psa kilka tygodni człowiek jak by próbował się nie bardzo przywiązywać niestety tak się nie da ... popłakałam sobie troszkę w sobotę w nocy tak jakoś smutno mi było mimo,że Mamba poszła w polecone ręcę przez moją kuzynkę (która zresztą też ma psa ode mnie :-) ) i wiem,żę ma tam dobrze,ale rozstania zawsze bolą... to już kolejna była moja tymczasowiczka,którą pożegnałam.. a dzisiaj jak wracałąm z pracy do domu koło 23 wybiegł mi wielki owczarek niemiecki chudy i przerażony,wołałam go to podszedł chciałam nawrócić,bo samochód z naprzeciwka jechał i znikł...kilka razy nawracałam,jechałam,wołałam go i szukałam,ale niestety znikł...drogi polne były w koło i jedno gospodarstwo w oddali i jakieś worki chyba z ziarnem i silosy..nie wiem gdzie poszedł...ciemnica straszna...a ja teraz przez niego nie mogę spać,bo się martwię,żeby mu się nic nie stało...biedulek... ;-( sam w tych ciemnościach..
-
a mi smutno jakoś się zrobiło ;-( cieszę się bardzo,że znalazła dom,bo u mnie niestety zostać nie mogła,ale tak jakoś smutno mi... dzisiaj jak czekałam aż przyjadą ją zobaczyć to jej tłumaczyłam,że będzie miała domek w końcu i nie będzie już mieszkała w budzie... fajnie było patrzeć jak na widok tych ludzi się cieszyła tak jakby wiedziała i czuła,że ją wezmą i tam będzie szczęśliwa:-) a z córeczką biegała po całej działce :-)
-
Dziękuje wszystkim za chęć pomocy dla Mamby i za zaglądanie do niej :-) Mamba pojechała wieczorkiem do nowego domku,mam nadzieję,że ostatniego domku :-) ma teraz towarzyszkę do zabaw 10 letnią córkę Paulinę :-) będzie mieszkała w domu. Za jakiś czas pojadę na wizytę po adopcyjną :-) pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuje :-)
-
jutro wielki dzień :-) mam nadzieję,że się uda :-) właśnie dzwoniła Pani Dorota i jutro popołudniu przyjadą zobaczyć i poznać Mambę:-) myślę,że jak ją poznają to na pewno się w niej zakochają :-) innej opcji nie ma :-) psu siostry Tediemu będzie jej brakowało,bo razem szaleją i biegają po dworze .. tak w ogóle to nie odebrałam ani jednego tel.z ogłoszeń i z gazety,aż jestem zdziwiona tym ludzkim brakiem zainteresowania ;-( pozdrawiam wszystkich i jutro się odezwę :-) trzymajcie kciuki :-)i
-
w sobotę przyjedzie rodzinka poznać Mambę,jeżeli się z nimi zaprzyjaźni to ją wezmą :-)
-
Dzisiaj wyszło ogłoszenie w tygodniku gnieźnieńskim z Mambą...dzwoniła do mnie kuzynka,żę jej koleżanka chce psa wielkiego adoptować,rozmawiałam z kobitką i jest szansa,że Mamba zostanie ich psem :-)
-
Mamba dziękuje z całego swojego serducha :-*
-
ale mam nadzieję,że nie będzie takiej potrzeby,bo znajdzie dom stały,nie pozostaje nic jak trzymać kciuki :-)
-
Pisałam do gazety i bez problemu umieszczą ogłoszenie Mamby,więc myślę,że poczekamy i zobaczymy czy będzie jakiś odzew z gazety czy z tych ogłoszeń co jej wykupiłam.Wczoraj byłam na spotkaniu z fundacją do której chce dołączyć,obiecali pomóc i może uda się dla niej dt załatwić :-)
-
to super :-) cieszę się bardzo :-) dziękuje w imieniu Mamby :-)
-
co do wielkości,nie wiem muszę zmierzyć ją..hmmm..też myślałam o hoteliku,ale tak jak Paulina pisze brak jakichkolwiek funduszy..tak sobie myślę,że świetnie jakby była zaszczepiona i wysterylizowana,ale to pewnie 500zł.na to może nie starczyć plus do tego hotelik to są kolosalne koszty i transport,ja bym mogła ją zawieźć to nie ma problemu,mam autko na gaz tanio się jedzie,ale też trzeba to w koszty doliczyć(ja za dużo też nie dołoże,teraz mam dwa swoje psy do szczepień plus odrobaczenie wszystkich pięciu, i 6kotów odrobaczenie,więc finansowo masakra!)..może na razie się wstrzymajmy troszkę.Zrobiłam przelew kilka dni temu na te ogłoszenia dla Mamby,więc mam nadzieję,że niebawem się pojawią:-)w następnym tyg.idę na spotkanie z fundacją do której chce dołączyć,obiecali mi zdjęcie Mamby dać na ich stronę,więc może coś się ruszy i mam nadzieję,że z kosztami może troszkę by pomogli,chociaż zaszczepić ją i wysterylizować.W maju gdy przybłąkała się do mnie labradorka,pomogli mi i po tygodniu pobytu u mnie Dora trafiła do nich na tymczas i niedawno znalazła domek swój :-) myślałam też o ogłoszeniu w mojej gazecie z powiatu gnieźnieńskiego,wyślę do nich e-maila z zapytaniem czy dadzą Mambę do gazety.W niedzielę planuje porobić plakaty i porozwieszać w okolicy i zaprzyjaźnionych sklepach zoologicznych w Poznaniu.Co myślicie pomoże to coś ??w następnym tyg,mam ranne zmiany w pracy,więc będę miała czasu więcej dla Mamby:-) pozdrawiam :-)