Jump to content
Dogomania

KSoK

Members
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

About KSoK

  • Birthday 05/02/1984

Converted

  • Biography
    bokseromaniakiem:)
  • Location
    Bydgoszcz/Gdynia
  • Interests
    brydż sportowy, gotowanie, mój mąż i mój pies;) oraz słodkie lenistwo!

KSoK's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Kapsel']a Cezarek będzie w kalendarzu Fundacji SOS Bokserom :multi::multi::multi:[/QUOTE] ooooo suuuuper:) zasłużył;)
  2. mówiłam, że boskie:)) p.s Cezio ma zapalenie gardła i krtani. Prycha i kicha i pije syropki:)
  3. cioteczka wysłała mi dziś fotkę Cezarka:) [url]http://imageshack.us/photo/my-images/812/ruryibenek026.jpg/[/url] booooskie:)
  4. [quote name='Paula95']W "schronisku" miała być wizyta weterynarza powiatowego, jednak nie wiem, czy już się odbyła. Postaram się dowiedzieć.[/QUOTE] Bardzo Cię proszę , dowiedz się. Bo ok Cezarek jest teraz szczęśliwy, kochamy boksie itd. Ale zwierzak to zwierzak. Nie można zostawić reszty! Myślałam, że po akcji odebrania Cezarka, ktoś tam od razu się pojawił z interwencja i wyratował wszystkie te bidy... Jeśli nie, to nie zrozumiem, jak można było wziąć tylko Cezia a olać resztę:( Dajcie znać jak tylko się coś dowiecie, plz.
  5. Słuchajcie a co się stało z resztą psów z tego pseudochroniska? Poszła sprawa do prokuratury? Czy ktoś wyratował te psy? Zabrał je ? Bo może coś było napisane, ale nie chce mi się przeglądać całego wątku. Bo jeśli one tam są, to ja wsiadam z ciotką w samochód i jedziemy po nie wszystkie i zgłaszamy sprawę na policję. Dajcie znać proszę.
  6. [quote name='Selenga']To ja jeszcze poproszę zdjęcia :) Muszę w końcu wysłać darczyńcom z dwóch aukcji zdjęcia szczęśliwego Cezarka...[/QUOTE] kolejne fotki dopiero na święta, w grudniu. Bo cioteczka słabo sobie z aparatami radzi;-) A ja dopiero na święta w Gdyni będę niestety;/ Ale sporo już Cezarka fotek jest przecież. Jednakże zapytam i poproszę ciocię by coś zrobiła, może się uda:)
  7. [quote name='Kapsel']Dokładnie! To wszystko stres, dyszenie, picie dużej ilości wody i posikiwanie. Sama tez to przerabiałam :smile:[/QUOTE] Chyba tak, bo u mnie w domu, gdzie był tylko z nami i Grecią- bez 6 psów które na niego nieufnie patrzą- nie posikiwał. Dziś Cezarek był u weta. Stwierdził, że jednak to staruszek 9-10 lat, a nie 5. Ale widać co lekarz to inna opinia. W zasadzie jakie to ma znaczenie, niech żyje najdłużej i niech ma najszczęśliwsze lata swojego życia teraz. Wet popatrzał na ząbki- powiedział, że są wytarte, pewnie biedak próbował się uwolnić z łańcucha lub jeść kamienie, jak nie było nic innego. Stan pieska ocenił na dobry:) Germaine dała radę w tej Warszawie:) Jak nasi zaprzyjażnieni weterynarze, zobaczyli zdjęcia Cezarka zaraz po tym jak go uratowano z piekła, to powiedzieli O Boże i nie mogli uwierzyć, że teraz taki śliczny chłopak z niego jest:) Dziekuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Cezuś jest zdrowy i szczęśliwy, bez tylu osób, które pomogły to by się nie udało. Wielkie podziękowania dla Germaine- dziewczyna ma naprawdę wieeeelkie i jak widać bardzo pojemne serce dla psiaków- dobrze, że takie osoby istnieją. No i przyznam, że historia Cezarka i kilku innych psów otworzyła mi oczy na to co się dzieje ze zwierzakami w naszym kraju. Postaram się pomóc jeszcze wielu, wielu psiakom, bo one też na to zasługują. Buziaki i po dalsze info to już chyba na facebook?:) Bo wg mnie wątek Cezarka można zakończyć napisem Happy End:)
  8. Z najnowszych wieści: U cioci coraz spokojniej! Pieski przyzwyczajają się do Cezarka, niektóre już zaczęły się z nim nawet bawić w ogródku:) Ciocia się śmieje tylko, że dla niej już w ogóle miejsca nie ma na kanapie- bo nawet jak usiądzie na skraju półdupkiem to CEzar się rozpycha nogami;-) Do tego oczywiście bąkers jest straszny:P I pieje jak traktor, a że potrafi przysnąć w 2 sekundy - nawet przy zmianie opatrunku to ciągle słychać głośne chrapanie:) Ciocia się 3 razy w nocy przez niego budziła:P Ale mówi, że już go pokochała całym sercem, już nawet po samych zdjęciach, a teraz jak jest z nią to już w ogóle. Mówi, że nie da się takiej słodkiej bidy nie pokochać, zwłaszcza że on faktycznie jest po prostu taka najsłodsza na świecie ciapa:) My już z Grzesiem wróciliśmy do Bydgoszczy, tęsknimy za Cezikiem okropnie:( A Grześ po 2 dniach z dwoma psami cały się drapie:( Jednak przy alergii o jednego psiaka za dużo:( przy samej Grecie jeszcze jakoś się trzyma. Ale co tam, faszerował się lekami, tylko po to by pobyć z Cezarkiem:)
  9. Dziś znów wielkie psie szczęście:) [url]http://imageshack.us/photo/my-images/850/zdjcie0529.jpg/[/url] strasznie się pokochały:)) A teraz oba leżą ze mna na łóżku , jedno obok drugiego, mordka w mordkę:) No i ciocia mówi, że u niej w domu coraz lepiej się wszystkie dogadują. Będzie dobrze!!!:)
  10. Hej:) Piszę tak jak obiecałam! Dzień pełen wrażeń:) Ciocia dzisiaj poszła na groby, zatem Cezarek był u nas przez pół dnia. Nie chciała go zostawiać z bandą psów sam na sam, ani też samego w samochodzie. pierwsze co to poszliśmy do sklepu zoologicznego i kupiliśmy mu z Grzesiem śliczne skórzane szelki, bo strasznie ciągnął jak był na obróżce, a jak go pociągnęłam i powiedziałam "nei wolno" w celach szkoleniowych, to się skulił - pewnie trauma po biciu lub po tym okropnym łańcuchu na którym był trzymany. Szelki rozwiązały sprawę, bo nie czuje już ścisku na szyjce i chodzi ślicznie (prawie przy nodze:P). Potem poszliśmy na plaże w 4:) Cezuś, Grecia, ja i Grześ. Fajnie bawiły się na piasku:) Po spacerku poszliśmy do nas do domu, Cezarek dostał michę pysznego jedzenia polanego sosikiem z bitek wołowych (a niech ma! a co tam!!!:) pospały sobie obie, już bez warków (Greta i Cezarek= miłość), pobawiły się , zmieniliśmy opatrunek na łapce i przyjechała ciocia i go wzięła. Rozmawiałam z nią jeszcze koło 21. Pytałam jak tam CEzarek i reszta psów. Podobno lepiej. Malutki jeszcze warczy na Cezarka, ale wydaje się, że zmierza ku dobremu:) Będzie miał chłopak super życie i zrekompensuje mu to wszystkie wcześniejsze wyrządzone przez człowieka krzywdy. [url]http://imageshack.us/photo/my-images/338/zdjcie0506.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/18/zdjcie0508v.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/64/zdjcie0524.jpg/[/url] A jutro też zabieramy Cezarka na spacer z naszą Grecią:) A potem niestety wracamy do Bydgoszczy i przyjdzie nam tęsknić do następnego razu:(
  11. zamieściłam zdjęcia na FB, jeśli ktoś ma tę zdolność to niech przekopiuje tutaj;-)
  12. nie umiem wkleić fotek, ktoś mi może powiedzieć jak to zrobić?:) i tak czytam sobie tego mojego wczorajszego posta, jest tak nieskładny, że faktycznie widać, że byłam mocno zmęczona:) Najgorsze, że jeszcze nie odespałam tego wszystkiego. Ale może się uda dzisiaj. Z nowych wieści: Cezuś obudził się w łóżeczku u mojej cioci, nie pchał się pod kołderkę. Malutki, który też z nimi spał, zwarczał go dzień dobry potwornie:( Ale dostał w dupsko i się na chwilę uspokoił:) Mały się fatalnie zachowuje, ale ciocia mówi, że już to przerabiała, poza tym myślała, że będzie gorzej. Więc nie jest chyba tak źle:) Cezarek dał cioci buzi jak wstał:) poszedł do ogródka, a potem wrąbał michę karmy z rosołkiem (CEzuś pochłania jak odkurzacz;) ciekawe, czy ma jakąś granicę?:))) Zaraz po niego jedziemy by nie siedział ze zgrają psów , a ciocia jedzie na groby. Weźmiemy go na spacer po plaży, a niech ma trochę radości i niech poskacze sobie po piasku. Póki co obserwujemy jeden problem: Cezarek podsikuje w domu niestety, nie wiem czy ze strachu, czy u Germaine też tak miał... Muszę podpytać. W każdym razie, będzie dobrze;) Następne wieści wieczorkiem i może fotki, jeśli uda mi się je wstawić, bo póki co nie umiem:) Trzymajcie kciukasy:)
  13. NIe spałam 25 godzin, więc opiszę szybciutko a jutro wieczorem podeśle kilka fotek i napiszę coś więcej. Podróż super. Na początku Cezarek się wiercił, nie wiedział czemu go zabraliśmy od Germaine. Widać było, że tęskni. Ale po godiznie było już super, do tego stopnia, że oba psiaki zaczęły sobie dawać buzi (bo moja Grecia była w bagażniku kombiaka a ja z Cezarek na tylnim siedzeniu (na przednim się nie dało;-)) No więc narodziła się nowa psia miłość;) Do Ciotki dojechaliśmy po 17, na styk, bo już się ściemniało. Ogólnie lekko nie było, bo jeden pies ciotki ma uraz do boksiów, ciągle warczy na Cezarka- ale ten jak ta ciapa i nie reaguje;-) i dobrze:) Ciocia się ładnie spisuje, robi co może. Reszta psów zaakceptowała Cezia. A mała perełka będzie miała porządne szkolenie przez najbliższe dni. Ciocia też uważa, że Cezarek jest cudowny i wspaniale się nim zajmuje. Ciężko mi go było zostawiać, dopiero dojechałam do domu i marzę o odrobinie snu. Jutro od rana walczymy dalej. Obiecuję się odezwać późnym wieczorkiem. Pozdrawiam i padam na pysk:) Aha i jeszcze jedno- Cezarek wydaje się być szczęśliwy w nowym miejscu, ma duży ogród i sporo miejsca w nowym domu:)
  14. no właśnie ciągle słysze, że Cezarek to taka fajna psia ciapa:) Aż się boję jak biedak przeżyje rozstanie z Germaine. Ale u mnie na kolankach na pewno też mu będzie dobrze:) Może mnie nawet pamięta?:))
  15. okazało sie jeszcze, że między Bydgoszczą a Warszawą Łódź;-) boosko:) Fajny weekend się zapowiada:)
×
×
  • Create New...