Hej, to mój pierwszy temat mam nadzieję że pomożecie bo się martwię.
Mój pies to półroczny kundelek, pół-jamnik. Od małego na BARFie. Zawsze był wręcz żarłoczny i wcinał wszystko co lądowało w jego misce z wyrazem zachwytu na pysku. Ostatnio przez 3 tygodnie przyjmował antybiotyk Synulox na zakażenie skóry (rozdrapał ugryzienie jakiegoś owada). Przez ten okres był tak samo,żywy i pogodny jak zawsze,zresztą jadł też normalnie. Od odstawienia leku czyli 4 dni przestał jeść. Absolutnie nic nie weźmie z miski. Zjadł tylko z 5 serc kurzych ale z ręki i codziennie z łyżkę jogurtu. Ale zachowuje się jak zwykle jeśli nawet nie pogodniej bo w końcu nie ma kołnierza. Czasem pogryza trawę ale nie wymiotuje i co dla mnie dziwne robi codziennie kupę jakby normalnie jadł. Ogólnie zachowuje się jak gdyby nic mu nie było tylko nie je. Co to może być? Przeczekać czy gnać do lekarza?