SUPER było! Można powiedzieć _ spotkanie po latach , no bo po roku! Myślę, że powtórka nastąpi wkótce na ogródeczku u Kołtunika! Już widzę oczami wyobraźni jak Milka " pruje" z szybkościa 100 km/godz za piłeczką z jednego końca ogrodu na drugi!!! A Kołtuś jak na statecznego mężczyznę, gospodarza i mamin cycka przystało będzie siedział mi pod nogą ha, ha . No to ciotki szukac teraz wolnego terminu! Przed nami jeszcze ciepły wrzesień jak by co.