[quote name='Martens']Odsyłaj sunię na miejsce, kiedy szczeka.
Intrygujące jest to, że piszesz, że ona po szczekaniu przybiega po pochwałę. To ktoś ją kiedyś za to chwalił? :razz:
[/QUOTE]
Oczywiście, że nie :lol:
dlatego powodem tego musi być jakiś nieokreślony błąd wychowawczy...
ludzie czasami nieświadomie chwalą swoje psy za niepożądane zachowanie. My pochwałę postrzegamy jako smakołyk, podanie zabawki, wyjście na spacer czy wspólną zabawę, ale dla psa to może być o wiele bardziej subtelny gest: najmniejsza reakcja, głos (niekoniecznie - w naszym odczuciu - przyjazny), w końcu NAWET zwykłe spojrzenie, czy podejście do psa.
Prosty przykład, w dużym uproszczeniu: pies zachowuje się grzecznie, normalnie - nikt nie zwraca na niego uwagi. Właściciele są bardzo zajęci, zwierzak po prostu się nudzi - zdarza się każdemu. Nagle przychodzą goście, pies wpada na pomysł żeby się trochę rozerwać, zaczyna więc szczekać, robi duże zamieszanie. Każdy normalny, gościnny domownik natychmiast stara się go uspokoić, uciszyć - na wszelkie sposoby. Nie ważne czy zacznie krzyczeć, denerwować się.. cel został osiągnięty - pies zwrócił na siebie naszą uwagę. Zauważyliśmy go, zainteresowaliśmy się nim. I to już traktuje jako nagrodę - a przecież nagroda to podstawa uczenia się. I tak pies uczy się, wbrew woli właściciela, że hałasowanie zwyczajnie mu się opłaca.
Być może tak to się zaczęło też u mnie..? :-( Trudno powiedzieć, ale ta teoria jest dla mnie najbardziej prawdopodobna, ponieważ, jak już powiedziałam, za złe zachowanie nikt nigdy pieska celowo nie nagradzał bo i po cóż miałby to robić :lol:
Myślę, że nie chodzi o to żeby po złym zachowaniu psa dosłownie karać, dlatego obecnie staram się chociaż fatalne zachowanie ignorować. Jednak takie postępowanie nie skutkuje... potrzeba czegoś innego. Zwłaszcza że takie sytuacje generują dużo negatywnych emocji, nerwów przede wszystkim... niełatwo zachować zimną krew i zastanawiać się co będzie najlepsze dla psa, gdy w domu zjawia się ważna osoba a pierwsze powitanie to istne piekło które uwielbia zgotować nam nasz mały kochany potwór, kiedy chcemy zrobić jak najlepsze wrażenie na gościach :mad: chyba rozumiecie, że potrzeba tu jakiegoś skutecznego rozwiązania. Dlatego zwracam się o pomoc do was :) wymieńmy się doświadczeniami, a może ktoś ma podobny problem..?
[quote name='Martens']
Dzięki bogu, bo pewnie już byś psa zepsuła :evil_lol:[/QUOTE]
Możesz to rozwinąć? :hmmmm: