Nie czekaj na mnie Panie,
Bo już nie wrócę do Ciebie
Nie zaszczekam już w domu twoim
Ani nie zamerdam ogonem
dziś wyszedłem na swój ostatni spacer,
może właśnie wracałem do domu
kiedy potrącił mnie autem
bezmyślny człowiek
Teraz już jestem wolny, nic mnie nie boli
Nie czuję głodu ni pragnienia
bo biegam po łąkach za tęczowym mostem,
Pamiętam tylko te dobre chwilę które spędziliśmy razem,
A ty zachowaj w swojej głowie skrawek pamięci o mnie ......
Nie znałem tego pieska ale ...
Dziś wracając z pracy około 16.30 w Katowicach Piotrowicach na ulicy Kościuszki na wysokości stacji Lotos byłem świadkiem jak pani gnająca jak wariatka swoim BMW potrąciła pieska który usiłował przejść prze jezdnię.Pieska było widać ze 100 metrów i wszystkie samochody potrafiły zwolnić tylko ta idiotka gnała jak opętana.Tak grzmotnęła tego biedaka że przeleciał przez dwa pasy i przefrunął na pobocze.I nawet się nie zatrzymała zobaczyć co się stało.
Zawróciłem więc żeby zobaczyć co się z biedakiem ale niestety ......uderzenie było tak mocne że piesek nie przeżył
Już było za późno na pomoc jedyne co to pani ze stacji załatwiła mi torbę i zabrałem biedaczka żeby go pochować w lesie.
Teraz już biedaczek ma spokój , spoczywa w ochojeckim lesie.
Szkoda pieska , została po nim obroża zdjęcie poniżej , może ktoś rozpoznaje.
Piesek średni podpalany , kundelek.
Tam ci będzie lepiej ....