[FONT="Impact"][SIZE="7"][CENTER]Witamy![/CENTER][/SIZE][/FONT]
[CENTER][IMG]http://i56.tinypic.com/2wflax5.jpg[/IMG][/CENTER]
[B]Homer[/B] urodził się 13 sierpnia 2006 roku. Jego przeszłość jest dużą niewiadomą. Prawdopodobnie był wzięty z pseudohodowli (niestety). W każdym bądź razie był niespodzianką. Niewielka kuleczka przyniesiona w ręczniku na rękach mamy. Wymyśliliśmy dla niego niejedno imię. Oficjalnie jednak zostało Homer, profesjonalnie. Wyrósł mi na fantastycznego psa, wiernego towarzysza, wiecznie żądającego przygód. Homer jest przywódcą w naszym 'czterołapym stadzie'. Mój bachor, obecnie trenujący do agility i od niedawna dog frisbee. Przygłupawy, szalony, wstrętny. Ale jak tu go nie kochać? Ta urocza, czarna mordka i te inteligentne, bystre spojrzenie. [B]Więc kim dla mnie jest Homer?[/B] Hmmm... zdecydowanie spełnieniem największego marzenia.
[CENTER][IMG]http://i54.tinypic.com/mjmjq1.jpg[/IMG][/CENTER]
[B]Oskar[/B] urodził się 17 listopada 2008 roku. A to było tak... żyliśmy sobie beztrosko z jednym, jedynym czworonogiem, aż tu nagle do naszego domu zawitał rozszczekany, kudłaty głupol. Jakież było zdziwienie Homera, gdy już na podwórku nie biegał sam. Obok niego wiecznie dreptał mały zwierz. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak. Po pewnym czasie jednak przyzwyczaili się do siebie. Ba! To za mało powiedziane! Stali się najlepszymi przyjaciółmi, pomimo różnicy wagi, wzrostu i... właściwie to niczym więcej się nie różnią. Obydwoje szaleni, zwariowani, z głupimi pomysłami, i wieloma innymi wadami. Oski jest równie wierny, pojętny, inteligentny, niezwykle mądry i uwielbiający pracę z człowiekiem. Aktualnie zajmuję się więc szkoleniem dwóch psów do agility. Teraz jest bardzo wesoło. Jak komicznie wygląda, gdy mały Oskar biega za Homerem niemal nigdy nie mogąc go dogonić. Swoje działanie uzupełnia niekończącym się szczekaniem. [B]Kim więc dla mnie jest Oski?[/B] Rozszczekanym kompanem na zawsze i na wieczność.