Jump to content
Dogomania

niezaponinajka

Members
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

About niezaponinajka

  • Birthday 12/28/1974

Converted

  • Biography
    osoba kochajaca zwierzeta
  • Location
    Poznan-Biala Podlaska
  • Interests
    muzyka klasyczna, florystyka, numerologia
  • Occupation
    w trakcie zmian

niezaponinajka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='muzzy']Mam dwa pytania, tudzież dwie sugestie. Czy tego psiaka oglądał lekarz? Bo wydawał mi się bardzo osowiały, jakby go coś bolało... A druga sprawa dotyczy tej Pani: Czy mi się wydaje, czy ona już jest mocno wiekowa? Jeśli tak, to może lepiej by jej było w Azylu dla Staruszków? To nie jest przypadkiem Pan zamiast Pani?:)
  2. Zadzwoń może pod ten telefon, myślę, że kogoś znajdą i będzie to pewna osoba. Dawniej ( w chwili założenia o ile pamiętam) prezesem była tam Pani Monika, ale chyba już się to zmieniło http://www.psyimy.pl/fundacje/Pomoc_zwierzakom/424,Fundacja_Canis_et_Felis/ Myślę, że odbierze jednak jakaś mila osoba i kogoś odpowiedzialnego przydzieli. Żródło jest pewne, kiedyś po adopcji swojego psa każdego miesiąca wpłacałam tam pieniądze i miałam z nimi kontakt i zawsze wszystko grało a aktualnie już tam nie mieszkam i nie mam kontaktu.
  3. Mi osobiście olej napędowy zamarzł przy -14 stopniach i był zimowy, z resztą znam wiele takich przypadków, natomiast benzyna wbrew pozorom jest bardziej odporna, a teraz znowu męczę się dla odmiany z silnikowym, bo samochód nie był odpalany przez kilka dni w największe mrozy i stał na dworze i silnikowy mi zgęstniał:( Nie wiem jakie są warunki skąd Ty pochodzisz, ale w największe mrozy termometr zamocowany w pobliżu budy psa wskazał -32, natomiast w Białej przy moim domu w ten sam dzień -25 nad ranem. Całe szczęście że pies ma się dobrze i nic mu się nie stało. Na wszelki wypadek zasięgnij jeszcze innego żródła. Ale pomijając te nieszczęsne paliwo, jesteście naprawdę wspaniałe i wspaniałe jest to co robicie:)
  4. Co do tego zamarzania, może nie sam samochód, co paliwo podczas jazdy. Gdy mieszkałam w Poznaniu, też kiedyś zaczeła mi zamarzać podczas jazdy ropa i to w najmniej odpowiednim momencie bo na krzyżówce. Całe szczęście że w pobliżu była stacja benzynowa, więc wjechaliśmy łamiąc zakaz ruchu z tej strony ulicy, bo do okoła nie dalibyśmy rady dojechać. Doleliśmy droższej ropy Werwy ( maż zawsze tankuje na Orlenie), która jest bardziej odporna na zamarzanie, i specjalny środek zakupiony na stacji od zamarzania paliwa i było ok.
  5. Przepraszam, że Wam zawracam głowę, ale to mój pierwszy pies, który śpi w budzie a tu takie mrozy:(
  6. Witajcie kochani, a ja przez te mrozy boję się o Dzekiego. W te największe mrozy chcieliśmy go zabrać do domu. Mąż wzioł go najpierw do pokoju, który znajduje się obok korytarza w części mieszkalnej hali, ale sapał i piszczal było mu za gorąco, więc pościelił mu i przeniósł go na korytarz w hali gdzie jest delikatne ogrzewanie +10stopni. Godzinę posiedzial spokojnie, potem zaczął popiskiwać, potem szczekać, Mąż go uciszył to 5 min był spokój, potem znowu szczekal, potem zaczął wyć więc w końcu go wypuścił i pobiegł do budy, ale jest tak zimno, tak się o niego martwie:( Buda jest z wiatrołapem z desek 1,5 cala, ta część gdzie śpi jest ocieplona, na podłodze na deski jest ułozony styropian 5 cm, jedna warstwa wzdłuż, druga w szerz też 5 cm i znowu deski, a boki tylko jedna warstwą styropianu i deski, dach też jest ocieplony deskami, styropianem, folią i papą, i otwierany. Całośc jeszcze zabezpieczona jest papą od zewnętrz, w w środku narzuty wełniane itp. Wiatr raczej nie mu nie wieje, ale tak się o niego boję. Przy wejściu z wiatrolapu do swojego pokoiku też ma podwojną zaslonkę z koca, ale są takie mrozy i tak się o niego boję. Nie wiem czemu nie chcial być w pomieszczeniu było mu za gorąco czy dlatego że obce miejsce a lepiej się czuje w budzie. Kora natomiast caly czas wyleguje się na wersalce najchętniej pod kołdrą, bardziej chyba z przyzwyczajenia niz zimna, bo ten nawyk przywioła jeszcze z Poznania jak mieszkala wcześniej w bloku.
  7. Witajcie dziewczyny, a ja przeczytałam w Słowie Podlasia, że w tym domu co się paliło, zwęglony piesek do samego konca swojego życia, swoim ciałem ochraniał małe dziecko i łezki mi popłynęły:(((((
  8. Ja wysłałam jej sms, też nie odpisała, a wcześniej miałyśmy dobry kontakt:(
  9. Dziewczyny, co się dzieje z Izą, bo jakoś zniknęła, a ja nie jestem na bieżąco :(
  10. Jezabel zerknij proszę na prywatną pocztę. Wczoraj ułożyłam program który pozwoli zyskać ok 30000 w skali roku a jest szansa że przy odrobinie zaangażowania i dobrych chęci obu stron, zwróci się już nawet w ciągu 1-2 miesięcy plus dodatkowe dodatkowe korzyści. Musi go tylko zatwierdzić Kierownik i puścić w obieg + dobre chęci drugiej strony:) Może się uda:)
  11. Podkreślenie zniknęło z chwilą zatwierdzenia, a kolor czcionki się sam załączył:( Coś dziwnego się dzieje:(
  12. [URL="http://www.dogomania.pl/members/125407-Jezabel"][B][I][B]Jezabel dobrze się domyślam, co do tej osoby:) Machina ruszyła, może się uda to o czym rozmawiałyśmy, a ja mam kolejne pomysły, myślę że równie trafione, ale na chwilę obecną nie zdradzamy:) Aktualnie muszę podreperować sytuację finansową, i jak wszystko się powiedzie to od grudnia będę Wam bardziej pomagać, finansowo i nie tylko bo będzie tego sporo:) Przepraszam za podkreślenie ale coś mi się stało samoistnie z klawiaturą i pomimo rożnych prób nie chce się naprawić:( Śliczna jest ta suńka było warto, też tak spojrzałam na te jej smutne oczka, ale jest już bezpieczna:). Gratulacje Dziewczyny:):):)[/B][/I] [/B][/URL]
  13. Tak myślałam o Soni, tym piesku z domieszką krwi sznaucera. Ogólnie widziałam kilka takich piesków i wszystkie ,, mix" wzrostem sięgały do kolan, więc wydaje mi się że ta suczka również jeszcze urośnie, tym bardziej, że nie jest 100% sznaucerem miniaturką i może jeszcze nie ma pełnego roku, ale mogę się mylić, bo nie widziałam jej na żywo. Większą wiedzę w określaniu wieku ma mój Mąż jeszcze ze szkoleń weterynaryjnych i profesjonalnej literatury, a ja tylko na zasadzie domysłów, więc trzeba to dzielić przez cztery:) ale ogólnie jest prześliczna i pomijając sam wzrost z pewnością będzie kochanym pieskiem:) Dzięki za uwagę - zapamiętam ( mam taki zły nawyk, już Mąż mi na to zwracał uwagę):)
  14. Co do wielkości będzie to pewno średni piesek w wadze ok 14 kg, gdyż z tego rodzaju pieski tak przeważnie mają. Mój miał 1,5 roku gdy do mnie przyszedł i zaliczał się bardziej do średnich psów. Dodatkowo miał dobry węch, potrafił wytropić tatę lub mnie kilka ulic dalej.
×
×
  • Create New...