To ja się pytam wprost Was wszystkich co do reformy wolontariatu ma P. Zula?
Jakim prawem wysyła do wolontariuszy maile i organizuje obowiązkowe spotkania?
Jakim prawem grozi usunięciem z grona wolontariuszy?
Bo z tego co wiem to została zatrudniona zupełnie do innych zadań, więc może zajmie się tym co do jej obowiązków należy. A na naszych identyfikatorach pisze: Wolontariusz Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami i wynika z tego, że podlegamy pod KTOZ, formularze też zanosiliśmy na Floriańską i z Floriańskiej dostaliśmy identyfikatory, jesteśmy zatem Wolontariuszami Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami , które pod swoją opieką ma schronisko dla zwierząt i tylko KTOZ może skreślić kogoś z grona wolontariuszy.
Dlaczego wolontariatu nie reformuje KTOZ?
A teraz ja wyleje swoje żale, krótko i na temat:
Dlaczego schronisko nie organizuje akcji służących adopcji zwierząt?
Dlaczego schronisko nie organizuje dni otwartych? (bo te niby dni otwarte co są to farsa)
Dlaczego schronisko nie ma strony internetowej? (bo ta niby co jest to farsa)
Dlaczego schronisko nie ogłasza zwierząt do adopcji?
Dlaczego zamiast strony internetowej jest facebook?
Dlaczego nie ma aktualnych galerii i opisów?
Dlaczego my wolontariusze robimy więcej niż schronisko i stajemy na głowie żeby pies czy kot był adoptowany?
Dlaczego innym się chce a schronisku nie?
Czy ktoś mi odpowie na te pytania.