Witam!
Pisze w sprawie mojego haszczurka - Gerdy.
Mianowicie kuleje :( Juz raz jej sie to zdarzylo, bylam u weterynarza, podal jej ASPICAM na zapalenie stawow i kazal obserwowac (prawdopodobnie przy swoim szalenczym bieganiu cos sobie zrobila) oczywiscie po 2 dniach jej przeszlo, bylo to jakies 2 miesiace temu, dzis zobaczylam ze jak stoi podnosi znow tylnia lapke, wprawdzie tym razem prawa nie lewa jak poprzednio.
Gerdzia ma 3,5 roku, czy mozliwe ze ma zapalenie szpiku? Naczytalam sie o tym i sie zamartwiam strasznie, oczywiscie bede ja obserwowac ale mam do Was doswiadcznonych ludzi pytanie co powinnam zrobic gbyby jej nie przeszlo albo gdyby sie powtarzalo.. Jakie badania sie wykonuje i czy sa one bardzo kosztowne?
Strasznie sie martwie bo kocham ja najbardziej na swiecie.. :(
Poduszeczki sprawdzalam, nic nie ma, jak dotykam nie skuczy ani nie piszczy, mozliwe ze ja cod ugryzlo?
Dziekuje wszystkim z gory za porade
Ewa