trzeba pamiętać, że dziewczynka jest po przejściach i ma prawo do różnych "złych" skojarzeń. Kiedy uciekła do klateczki, to uciekła do miejsca, w którym czuje sie bezpiecznie. Nie wolno jej na siłę z niej wyjmować i kłaść, w tym przypadku na łóżku, w miejscu które wydało jej się niebezpieczne. Instynktownie oddaliła się od zagrożenia. Trudno mi powiedzieć dlaczego tak się stało, ale dla was jest to informacja, że są to dla niej trudne sytuacje. W podobnej sytuacji dajcie jej czas na oswojenie się z czymś nowym. Jeśli pranie na suszarce przeraziło ją, to można je spokojnie zdjąć na chwilkę, powiedzieć, że jest ok i wyjść na chwilkę. Położyć je w innym miejscu, niech ma czas powochąć, poznać potwora, a wtedy nie będzie on potworem.