Witam.Ogromnie cieszę się się,że Małgosia trafiła na tak wspaniałego człowieka,na tak wspaniałą rodzinę.Ogromnie cieszę się,że tak szybko wyzdrowiała,rany się pogoiły.Teraz tylko pozostało rozpieszczenie Małgosi.Tez pomogłem w leczeniu suni,przesłałem trochę specjalnych plastrów na oparzenia,i to odniosło pozytywny skutek.Wiedziałem i wierzyłem,że będzie wszystko dobrze.Pozdrawiam.