Moja suczka też była dzisiaj oceniana w Poznaniu przez Panią M. Supronowicz w klasie młodzieży ( czarne sznaucery miniaturowe). Kto był, ten widział, że nasza dziewczyna tak się zestresowała, że nie chciała chodzić na ringu. Pani Supronowicz ( choć naczytałem się wiele o niej) zachowała się super. Podczas kiedy oceniała konkurencję, poleciła bym spróbował suczkę rozruszać używając smakołyków bez ringówki. Mała faktycznie nieco się rozruszała i, co prawda zasłużenie otrzymała ocenę bdb, ale za to ze świetnym opisem jej pozostałych walorów. kulturalnie wyjaśniła mi, co muszę poprawić, nad czym popracować. Kobieta okazała się najzwyczjniej ludzka. Chapau bas dla profesjoanlizmu.