Jadąć z Warszawy na wysokości miescowości Kierszek, przy ul Głowckiego a między Kabacką, przy torach kolejowych zoabczyłam strasznie chudego psa. Piesz szedł torami. Pies średniej wielkości, większy brązowy/rudy, dłyższa sierść. Niesety na próby wołania pies uciekł, nie udało mi się go złapać, zatrzymać. A wracając nie widziałm go ale było już ciemno. Nie jestem z tych okolic tylko przejeżdżałam nie mam możliwości zobaczenia czy stale tam bywa czy tylko dziś się pojawił. Niestety nkt się zatrzymał widząc go. Może ktoś jest z tych okolic i miałby możliwość zorientowania się czy pies dzieś nie koczuje.....