Tu Zuzanna. Wkleiłam nowe zdjęcia suni na forum bassetów i przesłałam Pani Lucynie na maila. Zalogowałam się tu, jednak jeszcze nie opanowałam, jak wstawia się zdjęcia.
Wczoraj wraz z rodziną szukałam psiaka, jednak nie znaleźliśmy go. Był na działkach podobno jeszcze pół, może godzinę przed moim przyjazdem, a później gdzieś wyszedł. Pomimo, że to teren zamknięty, stwierdziłam, że piesek mógł się z łatwością przecisnąć pod bramą i tak chyba było. Nawet okoliczni mieszkańcy zaangażowali się w poszukiwania pieska, ale nikt go już później nie widział. Dziś rano znów tam byłam i nic. Późnym popołudniem kolejny raz, ale nic nie wiadomo. Rozdałam swój numer okolicznym mieszkańcom, którzy obiecali, że zawiadomią mnie, gdy pies wróci.