Jump to content
Dogomania

iwonka341

Members
  • Posts

    94
  • Joined

  • Last visited

iwonka341's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. dzielnica nie jest zła mieszka tam dużo majętnych ludzi i studentów.. przygarnęła go Pani stomatolog do dużego domu z ogrodem za bstokiem ;)
  2. wczoraj psiak znalazł nowy bezpieczny i pewny dom, znaleziono go w krzakach w środku dużej łąki zabiedzonego bez obroży, było to ok tydzien po tym jak go widziałam. NIe było czasu na ogłoszenie pisemne jedynie ustne po sklepach i lecznicy, nikt nie zgłosił żadnego zaginięcia. A ta Pani chodziła z ok 2 miesięcznym psiakiem na smyczy i zostawiala pod sklepem, nie wydaje sie to byc normalne. Nikt nie mógł przetrzymać pieska na okres tych ogłoszeń, mój roczny psiak nie znosi szczeniat, dlatego widzac jak reagowal na niego na podwórku nie wzielam go do domu. Sasiedzi tez nie chcieli, na dluzej niz noc.. dlatego szybko i sprawnie znalezli nowy dom pieskowi ;)
  3. dziś wieczorem znaleziono małego szczeniaka, z wzdętym brzuchem ( dzieci były z nim u weta - powiedział, że wszytsko ok) nie mam jak zrobić zdj bo psiaka na noc wzięła sąsiadka.. obiecałam ze juto się nim zajmę ( mój leon nie za dobrze znosi go ;/) pies myślę, że jest czyjś. Widziałam go na smyczy przywiązanego pod farmerem na pogodnej. Jakaś pani go odpinała i szłą z nim i zakupami. dziś biegał sam. myślę, że to na 100% ten sam pies bo zwóciłm na niego uwagę właśnie poprzez te zapadnięte boczki i wzdęty brzuch.. jeśli ktoś ma jakieś namiary na właścicilkę, badz może przygarnąć ok 2 miesiecznego szkraba prosze o kontakt
  4. [quote name='evel']Oczywiście, że może sobie nabić guza, krwiaka, zrobić siniaka. Jeśli psa to nie boli i nie ma innych objawów, to ja bym nie leciała do weta ;) Są psy bardziej i mniej podatne na tego typu urazy - moja suka po zabawie z młodą borderką w zaganianie i szczypanie miała krwiaczki na bokach, innym razem nabiła sobie wielką gulę, bo przytrąbiła w komodę z rozpędu, długo to wszystko schodziło, ale śladów nie zostawiło :)[/QUOTE] dziękuję za odpowiedź :) właśnie wariat ułożył się spać, nie wiem skąd ma on tyle energii sypia zaledwie po 5-6 godz dziennie tyle co i ja w tygodniu za to weekendy przesypia chrapiąc tak, że nie można go czasem dobudzić.. w takim razie jutro znów czeka go intensywny dzień :)
  5. witam, dopiero zauważyłam, że mój pies ma guzka ok 5 cm od nosa o średnicy ok 1 cm.. widziałam go 3 godz temu i nic nie było.. dodam jeszcze, że jest on miłośnikiem wyciągania polan z piwnicy oraz wyrywania sztachet z ogrodzenia do ogródka.. czy mógł on sobie właśnie jakimś polanem czy sztachetą takiego guza? nie sączy się on jest twardy,nie boli go (chyba nie wyrywal sie jak dotykałam spokojnie siedział) czy jutro powinniśmy wracać z mini wakacji do lekarza? pies dalej szaleje na podwórku nie wygląda na chorego.. bardzo będę wdzięczna za odpowiedź..
  6. iwonka341

    Eukanuba

    mam takie pytanie, którą karmę wybrać dla szczeniaka w wieku 8 miesiecy i wadze 25-26 kg ? do tej pory jadł najpierw purinę dog chow dla ras duzych póżniej eukanube i do tej pory ją je, nie ma w sumie żadnej różnicy w wyglądzie ani zachowaniu po tych 2 karmach.. obie jadł chętnie. jednak jak teraz czytam to wcale ta eukanuba nie jest taka rewelacyjna.. rc ponoć też jużnie to.. byłabym wdzięczna gdyby ktoś polecił mi jakąs dobrą karmę..
  7. dziewczyna powiedziała, że suczka może u niej jeszcze jakiś czas zostać.. więc jak narazie dt jest potrzebny jednak ds..
  8. [LIST] [*]ciężko do końca stwierdzic nie miała do czynienia jeszcze z kotami [*]a na ludzi których nie zna to na początką warczy ale póżniej się cieszy... moim zdaniem nie jest grozna [/LIST] tak napisała mi ta znajoma, która ma ją u siebie..
  9. nie nie ma jej u mnie jest u znajomej w Mońkach.. wiesz najlepszy byłby ds ale jeśli się nie znajdzie po pobycie u Ciebie to co w takim razie ? ja nie mam waruynków aby wziąć narazie 2go psa tym bardziej że mój jest strasznie zaborczy.. a rodzice nie chcą tak dużego psa..
  10. znaleziona tydzień temu na trasie mońki białystok, przy -20 stopniach.. ma około 4-5 miesięcy potrzebny dom jak najszybciej.. [IMG]http://i42.tinypic.com/24gisft.jpg[/IMG]
  11. maluch ma niecałe 5 miesięcy i waży około 22-23 kg, zastanawiam się do kiedy będzie rósł i przybierał na wadze ? :)
  12. problem jest w tym, że oni i chcą oddac i nie chcą jesli dla znajomego to myślą, że tak komuś obcemu nie.. jak się okazało wczoraj to ten brat poznał ta dziewczynę i to ona miała tego bulla a on 2 dzieci z poprzedniego małżeństwa, których matka zrzekła się praw i on jest z nimi i teraz wszyscy razem mieszkają. Ja osobiście niekoniecznie chce go wziąć bo się po prostu boję, inaczej bym patrzyła gdybym nie miałą obecnego psa. Boję się jedynie, że on postawi na swoim i po prostu g przywiezie.. Nie mam pojęcia oni chłopak z jakiej hodowli jest ten pies wiem tylko, że ma rodwód. Rodzice mają solidne ogrodzenie w sumie nie doszłam nigdy jakte psiaki uciekają za cieczką.. z resztą ktoś też mógłby go ukraść bo nie ma żadnego monitoringu. Ja ostatecznie nie jestem za braniem obecnie żadnego psa.. kundelka rodzicom jak się jakiś napatoczy myslę, że chętnie wezmą tylko nie jakiegoś dużego (mój wg nich jest duży bo waży 22 kg wszytskie inne były do max 10 kg) jak się jakiś przybłąka to na sto procent koty też są w sumie tylko jeść przychodzą jeden taki tylko wygodnicki po kilka dni obecnie nie odstępuje pieca na krok ;D dziękuję za argumenty na prawdę, jakaś tam iskierka pomocy we mnie się tliła jednak ja bezpośrednio nie decyduje o tym, jeśli oni się zdecydują (a nie dziś oddajemy a jutro,że nie to nie jest łatwa decyzja wszyscy się do niego przyzwyczaili mam nadzieję, że podejmą próby pracy nad nim ponoć był skzolony w przedszkolu ale jakie to efektyu przyniosło nie mam pojęcia) Ja osobiście się nie zdecyduję, bo wiem, że soie nie poradzę a nie chce tez skrzywdzić obecnego psiaka ani jakiegoś człowieka
  13. bulek nie jest moim psem ;) jest psem mojego chłopaka brata. Osobiście boję się wziąc go do siebie bo po 1 mam prawie zerowe doświadczenie.. po 2 widziałam a własne oczy mając 5 lat jak mojego dziadka zaatakował bulterier kolegi 'z ławki' syna.. wtedy chłopak tylko podbiegł i złamał mu ogon a mój dziadek miał całą rękę pokiereszowaną.. przez całe moje życie jak mieszkałam z rodzicami znosiłam do domu kundelki.. i nigdy z nimi problemów nie było oprócz 1 ciąży z której wyszło 8 szczeniąt jednak ludzie przygarnęli je ( zaniosłyśmy z siostrą na rynek i oddałyśmy te 3 co zostały dla 1 Pana, głupio teraz wiem ale miałam wtedy 11 lat nic innego nie pozostawało rodizce zgodzili się na zachowanie jedynie 3 szczeniąt z miotu plus suka a nie wszytkich 8..) Najgorzej, że oni obcemu psiaka nie oddadzą a jeśli sprawy się pogorszą to nie wiem.. uśpia ? nie znam ich psa widziałm jedynie na zdj.. jednak chłopak jest tak napalony.. ale widujemy sie po 2 razy w tyg ja sama nie dam sobie rady z 2 ma psami.. nie dpostane kolejnego 2 tyg urlopu ze względu na kolejnego psa.. (1 wykorzystałam na swojego malucha) później jak i obecnie raz w tyg wożę go pociągiem jak jade do rodziców na noc.. nie mam samochodu a w pociągu można mieć pod swoją opieką 1 psa.. chłopak dziennie studiuje, ma swoj sklep internetowy i pracuje w warsztacie jak teraz nie znajduje czasu to i później nie będzie.. ja też nie jestem w stanie sprowadzić swojego życia do wychowania 2 psów.. mam też szkołę i pracę (czasami swojego zabieram do pracy i grzecznie leży między nogami.. nie pozwolą mi zabrać jeszcze jednego z resztą nawet jabym chciała nie mam jak obu wozić a nie wyobrażam sobie 1 nawet zostawiac samego w domu na 12-14 godizn..
  14. zadzwoniłam. anonimowo. od jakiegoś miesiąca nie widze ani psa ani dzieci. albo uciekł albo nie wiem nawet w wekendy gdy wychodze ze sowim co 2-3 godz chodzę zaglądam nic nie widać..
  15. 2 tyg temu zmarła suka moich rodziców (miała 15 lat) został im jeszcze 14letni pies. Brat mojego chłopaka kupił bulteriera, pies ma ok 7-8 miesięcy. Z tego co mówią właściciele (brat z żoną) pies to typowa przytulanka, pies ma rodowód. Jednak rozważają oddanie w zaufane ręce psa ze względu na małe dzieci, które m=tak mocno miłują psa. Jak na razie nie było żadnego problemu aż do momentu ubiegłego piątku, gdy pies wg nich rzucił się na jednego syna warcząc (tylko przewrócił i trącił zębami nic chłopcu się nie stało). Chłopak zastanawia się nad tym aby wziąć go do mnie ( mam 4 miesięcznego szczeniaka) albo oddać moim rodzicom na podwórko, tylko oni nie będą go wychowywać po prostu będzie sobie biegał po 10 a jak wszystkie kundelki jakie mieli (już teraz 1 z moim psem dogadują się świetnie od jakiegoś miesiąca, gdy mój przerósł dwukrotnie tamtego to można powiedzieć, że orsik mu ulega) Moje pytanie brzmi czy jest to odpowiednia rasa do biegania tak bez żadnego szkolenia itp? moi rodzice mają po 57 i 60 lat wiec nie są młodzi, nigdy się nie zajmowali wychowaniem psów po prostu były słuchały się poleceń typu siad daj łapę i zostań nigdy nic więcej. Problem zaczynał się gdy suki sąsiadów miały cieczkę, wtedy one uciekały sobie w samopas. Na wsi nie praktykują kastracji w sumie nawet wet są głównie od krów i koni nawet dobrze nie zaszczepił jeden naszej suki przed cieczką stąd za 1 razem 8 szczeniąt jednak udało się je po wioskach rozdać. ja nie jestem raczej za tym bo nie znam rasy, podoba mi sie bardzo wizualnie ale chyba on przecenia trochę ich siły i nasz jeśli chodzi o wzięcie 2 psa (podobny wiek niekoniecznie rozmiary ale bulterier jest na pewno groźniejszy niż mój kundelek). Bardzo proszę o odpowiedź i czym ewentualnie mogę przemówić do rozsądku chłopakowi, który jest tym psem zafascynowany (jego rodzice nie chcą kategorycznie się nie zgodizli) i ta rasa to jego marzenie..
×
×
  • Create New...