juz sie naczytalam dosyc o labradorach jak narazie to nie mam takiego problemu i mam nadzieje ze nie bede miala bo to ja musze go ciagnac a nie odwrotnie :) a tutaj jest wszystko czego potrzeba zeby zapanowac nad psem i dobrze go wyszkolic nawt samemu [URL]http://members.westnet.com.au/b-m/index.html[/URL] a Ty niewile chyba wiesz skoro raz piszesz ze Mój labrador do 6 miesiaca życia był cudownym psem, grzeczny, ładnie spacerował na smyczy, bez niej był bardzo usłuchany. a w nastepnym poscie piszesz Kupiłąm go w wieku 6ciu misesięcyz nawykami i te nawyki tak się ciągnęły jak sie psa chowa samemu od szczeniaka to takie nawyki jak ciagniecie moza zadusic w zadrodku :) tak jak i gryzienia butow poprostu mu nie pozwalac na takie zachowania ktore sie tobie nie podobaja juz od samego poczatku troche sie buntuje dlaczegnie nie mozna sobie kapcia pogyzc skoro tak sobie lezy ale jesli sie mowi nie wolno jak tylko wezmie sobie kapcia do zabawy to po jakims czasie przechodzi obok niego obojetnie a gdy sie wychodzi z domu a pies zostaje sam to poprostu chowac kapcie zeby nie kusily wiem ze kazdy pies jest inny ale slowa powtarzane milon razy naprawde dzilaja z nagroda oczywiscie bo bez tego ani rusz