Jump to content
Dogomania

serum

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

serum's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ale śnieg już jest .....właśnie spadł w nocy i to dość dużo :(
  2. Charlie odzyskał po zabiegu już swój wigor.....przez okres rekonwalescencji był trochę osowiały i nie bardzo chciał przebywać w domu ,ale już wszystko Ok ......szwy zdjęte ,pięknie się zagoiło (chociaż pogoda nie sprzyjała w takich okolicznościach) Mam nadzieję ,ze szybko zapomni o traumie jaką przeżył ...........nie wiem czy to moje osobiste odczucie czy dlatego ,ze pierwszy raz kastrowałam psa .....przy moich kocurach nie miałam ,ani chwili wahania i wiedziałam ,że robię dobrze i tak należy zrobić,a w tym wypadku jakoś tak przez pierwsze dni miałam dziwne poczucie winy i nasuwało sie pytanie czy aby dobrze zrobiłam ?! Wet.potwierdził ,że zdecydowanie mniej jest kastracji psów,a jeśli są to panie z nimi przychodzą.....panowie odcinają sie od tych decyzji . [B][URL="http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=rekonwalescencja&source=web&cd=1&ved=0CCwQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FRekonwalescencja&ei=4qgzT4i7DITVsgbA8f3SDA&usg=AFQjCNHAmxkahWi1lk6hSRK6BCyd1jPmeg&cad=rja"][/URL][/B]
  3. Ojjjj coś frekwencja tu słaba :( nikt nic nie wie ?! czy nikt nic nie pomoże:( Ja zdjęcia wrzucam na fotosika i wklejam linki ,tak chyba najłatwiej. [B][URL="http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=frekwencja&source=web&cd=1&ved=0CDUQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FFrekwencja&ei=2qczT63ILozmtQbjsPGUDA&usg=AFQjCNEDajX71fOuP3HFQgpPjewP3HvD8Q&cad=rja"][/URL][/B]
  4. Witam ukrainka :) Z Żabę i za wspaniały domek dla niej :) Prosimy o sugestie i pomysły jak by to zrobić ,aby sunię ściągnąć do Polski i tu szukać jej domku .
  5. a jednak nikomu się nie chciało :)))
  6. Dawno nas ty nie było. Więc wieści od Charliego są takie. Wczoraj niespodziewania dla wszystkich pies uciekł........pogoń za nim był długa i dramatyczna. Zrobiłam chyba 3 km.piechotą,a raczej biegiem (test płuc wyszedł pozytywnie) Uciekał mi ruchliwą drogą tir za tirem ,a jak wbiegał na szosę to było machanie łapami i wrzaski (z mojej strony) gardło zdarłam wołając go ,niestety na próżno ....on miał coś takiego w oczach ,że nie mogłam poznać własnego psa .....to był taki obłęd ,oczy zrobiły się prawie białe ,ja myślałam ,ze on wpadł w jakiś amok......to było straszne i traumatyczne doświadczenie. A w związku z tymi wydarzeniami Charlie jest pozbawiony klejnotów (dzisiaj był zabieg) być może, unikniemy takiej przygody .......bo jak go zapakowałam do auta w dniu ucieczki to jego "penis" był cały na wierzchu fujjjj (pod tym względem nadal twierdzę ,że lepsze są koty ) i jak dzisiaj jechaliśmy do weta było to samo....czy poczuł zew natury ???!!! i poszedł w długą ???? nie wiem nie znam się na takich psach .......wiem jedno gdyby uciekł lub zginął pod kołami samochodu serce by mi pękło:( Mam pytanie on nie chce w tej chwili siedzieć w domu ,ma założony "fartuszek" chyba u suk się sprawdza ,ale czy u psów ??? uparłam sie więc wet.odpuścił nie chciałam słuchać o kołnierzu (chociaż wzięłam z kliniki na wszelki wypadek ) no więc mam w domu ciepło i chyba mu nie komfortowo .......tak przychodzi do domu i często siedzi z nami ,ale na noc idzie do kojca.......dzisiaj już dwa razy mnie zaprowadził (jak poszliśmy się przejść) wszedł do kojca i nie chciał wyjść....chce iść do siebie,a ja sie boję ,ze on sobie tę ranę rozdrażni lizaniem i nie wiem czy mogę go samego zostawić ???? Proszę o radę w miarę szybko,bo Charlie się niecierpliwi .Z góry dziękuję jeśli się komuś będzie chciało
  7. zgody na wolontariat nie ma z prostej przyczyny PGKiM nie chcą żeby patrzeć im na ręce.........kiedyś zawiozłam (już dość dawno) zabawki dla kotów ....myszki ,piłeczki itp. przy mnie pani dała wszystko pięknie kotkom ,ale nie spodziewała się ,że odwiedzę ich zaraz następnego dnia (zawiozłam karmę dla kotów) i poprosiłam żeby wpuściła mnie do kociarni z przysmakami .......niestety :( po moich zabaweczkach śladu nie było :( nie wiem co z nimi zrobiono ,ale pozbawiono koty małej przyjemności,a ja zostałam poinformowana kiedy zapytałam DLACZEGO ,że "szefostwo" nie pozwala ,po prostu porażka ..........nie wiem na ile w tej sprawie się zmieniło ,ale "szef" nadal jest ten sam ...
  8. to są stare publikacje ,ale jak widać w necie są nie najlepsze opinie o inowrocławskim schronie ,ale jedno zmieniło sie na DUŻY PLUS to lekarz weterynarii który w tej chwili jest "ludzki" dla zwierząt. [URL]http://www.adopcje.org/aktualnosci1471.html[/URL]
  9. [URL]http://schronisko.fresh-art.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=6&Itemid=2[/URL] [URL]http://www.pgkim.fresh-art.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=52&Itemid=29[/URL] Nie wiem czy osoby zainteresowane schroniskiem w Inowrocławiu nie są poinformowane ,że schronisko "samo w sobie nie jest schroniskiem ,tylko podlega pod PGKiM i miasto Inowrocław -Ratusz rozlicza się z tym że przedsiębiorstwem.....więc nawiasem mówią "czym więcej zwierząt tym większe wpływy do tej że firmy.........mam nadzieję ,że nie zostanę zlinczowana za wypowiedź(jakże nie wygodną dla niektórych:(
  10. a ja mam nadzieję ,że przesyłka jutro dotrze.......bardzo długo to trwa.ale po mojej interwencji coś się ruszyło .
  11. :shake: szkoda
  12. Nie wiem czy dobrze zrobiłam,ale zamówiłam dla piesków jedzonko,a nie wiem czy dobrze,bo firmę wybrałam wedle własnego uznania nie pytając sie o zdanie ,ale cóż już sie stało. Jeden minus to to,że paczka najprawdopodobniej dojdzie po niedzieli. A to zamówienie które do ciebie poszło .....podałam nr. komórki wiec będą dzwonić. 2 x BRIT Activity 15kg 10 xBRIT True Meat Bits Lamb - mięso z jagnięciny 400g 5 x BRIT True Meat Bits Chicken - mięso z kurczaka 400g
  13. i nawet nie chcę myśleć o ilości kleszczy w tym lesie :shake:
  14. Witam.Czy one są gdzieś przy drodze??? Wybiorę sie w tygodniu do Wójcina to zostawiła bym im coś.To jakaś masakra tyle porzuconych zwierząt ,a tu zima idzie :(
  15. On może i przywyknie,ale mój Kiniu raczej do niego NIE. Niestety mój kocur jest indywidualistą i raczej nie lubi "obcych" w domu ......w listopadzie 2008 pod mój dom przyszedł zabiedzony chory kocurek ,po wyleczeniu pozostał ,a Kiniu nadal go nie lubi i mimo tego że od tamtej pory Afi przytył 4,5 kg i w tej chwili waży 6 kg z haczykiem a Kiniu 4 kg to niestety Kiniu rządzi (przez te 4 lata nie przyjął do wiadomości ,ze Afi zostaje już na zawsze.
×
×
  • Create New...