Podepnę sie pod temat...
Podobnie jak założycielka tematu mam owczarka niemieckiego ma dwa lata.Zawsze marzyłam żeby mieć psa tej rasy, wyszkolić go, spędzać z nim każdą wolną chwile. Od szczeniaka uczyłam go komend, nagradzałam bawiłam się z nim. Czym szybciej dorastał tym mniej był zainteresowany moją osobą. A teraz jest już całkiem niezależnym psem który ma w pierdzielu swoją panią, nie potrzebuje mnie do niczego (nawet jedzenie ma gdzieś) liczą się tylko psi kumple, wąchanie, polowanie na kota. Zachęcam go do zabawy piłką, patykami, wszystkim czy się tylko da. Uciekam przed nim, chowam się mu, ale on ma swój świat. Czasami wydaje mi się że mu tylko przeszkadzam.Nie mam już do niego sił, spacery zamiast być przyjemnością stały się przykrym obowiązkiem. Nigdy nie zanudzałam go swoją osobą, nie narzucałam się z pieszczotami zabawą a on jest tak holer*ie nie zależny. Ma swój świat i swoje zabawki:(:( Chciałam z psem ''coś'' robić ale jego kompletnie nic nie interesuje.:(