RÓŻYCZKA .
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
RÓŻYCZKA .'s Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Najważniejsze, że już może być tylko lepiej. :) Hektorek to wspaniały pies. Znajdziesz pieszczochu swój wymarzony domek. Zasługujesz na niego.
-
[quote name='PAMIĘTA']Obrażenia po kagańcu powoli się goją a było ich dosyć dużo :( nawet za uszami :( witaminy połyka jak cukierki :) jest super piesek jakbym nie miała swoich to jest mój ale niestety nie mogę więcej mieć :([/QUOTE] Podobnie ja.
-
Hektorek nasz kochany nadal szuka domku.
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/dscf7057p.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/3836/dscf7057p.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/585/dscf7072.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/811/dscf7072.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ZXC']Witaj Hektorku. :)[/QUOTE] Witamy u Hektorka :)
-
[quote name='kropeek']Jedz pieseczku. Teraz już ci jedzenia nie braknie[/QUOTE] Hektorek trafił w dobre ręce, ale jest to dom tymczasowy. Jemu potrzebna jest miłość do końca swych dni. Żeby zapomniał ten koszmar przez który przeszedł.
-
[quote name='PAMIĘTA']Pomóżcie kochani hektor jest przecudowny uczy się życia od nowa tyle biedak przeszedł siedział u tych zwyrodnialców w kącie przywiązany do rurki i miał kaganiec założony ,policjanci go odwiązali i pies zaczął uciekać od tych pijaków a ja zobaczyłam szkielet psa i pytam się dlaczego on taki jest ? A oni odpowiedzieli że jezeli oni nie jedzą to pies też nie będzie ,myślałam że szlag mnie trafi !!! Sory hektor pies owczarek czarny ma tylko głowę podobną do tej rasy a reszta tragedia ,zagłodzony na amen ,pchły to goniły sie i jedna przy drugiej siedziały! Tragedia! W życiu tyle pcheł nie widziałam na raz to wyobrażcie sobie co pies przeżywał i cierpiał gdy nie mógł się napić wody i odgonić od pcheł mając kaganiec na pysku ! Katorga ! Hektor chciałby mieć dom biegając wokół niego i co chwilę napełnioną miskę ,jest tak kochany i wdzięczny ,jest u przemiłej pani ale niestety mieszka sama i maleńkie mieszkanko,śmiejemy się że obijają się o siebie także pomóżcie biedakowi znależć dom :)[/QUOTE] Tylko nie wiem po co ci ludzie trzymali go u siebie...
-
[quote name='ZXC']Melduję się u Hektorka. Hop piesku ! :)[/QUOTE] Dziękujemy za odwiedziny u Hektorka.
-
[quote name='kimiji']teraz już widać, ale ma brzydkie rany na mordce :([/QUOTE] Niestety, są to rany od kagańca w którym go trzymano. Nie wiemy dokładnie jak długo przebywał w tym domu, ale z pewnością dwa psy zostały zagłodzone u tych ludzi.
-
Mam nadzieję, że teraz się wyświetlają. Szukamy kochający domek dla Hektora
-
Ten 8miesięczny pies zbyt długo już cierpiał w swoim krótkim życiu. Był przywiązywany cały czas w domu swoich właścicieli na pysku miał kaganiec - powód? Ten głodzony i wyniszczony pies wyskakiwał z balkonu pierwszego piętra w poszukiwaniu jedzenia. Mimo tego, że tyle wycierpiał jest bardzo przyjaznym psem, z ogromną miłością w oczach do ludzi. Hektor został zabrany po naszej interwencji przez policję. Odwiedził weterynarza, został odpchlony i zaszczepiony. Pilnie poszukujemy domu dla Hektorka. Pomóżcie. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/193/hektor2.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/6514/hektor2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/10/hektor.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7057/hektor.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/5/pieszf.jpg/][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1121/pieszf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/dscf7052m.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/8638/dscf7052m.jpg[/IMG][/URL] DZIĘKUJEMY za odwiedziny na stronie Hektorka.
-
Wiem, w sumie mój błąd ale akurat tu gdzie mieszkam psy sa trzymane na podwórkach i właściciele z nimi nie wychodzą. To były psy z innych osiedli które przybiegły za suką. Od tamtej pory już nie ryzykuję. Ale to nie zmienia faktu, że ludzie nie chodzą z agresywnymi psami na smyczy. W biały dzień mój pies już dwa razy został zaatakowany- mój był na smyczy i w kagańcu natomiast parka szła z psem który już dwa razy mojego ugryzł. Mimo zwrócenia uwagi-udawali, że nie słyszą. Poza tym ja wiem, że mam agresywnego psa, staram się aby chodził w kagańcu-którego nienawidzi. Podbiegają do nas pieski których właściciele puszczają ze smyczy, mój się denerwuje gdyż nie lubi tak bliskiego kontaktu, kiedy zwracam uwagę tym ludziom aby zabrali pieska to oczywiście oburzają się, że to ich pies jest łagodny a mój agresywny. Chwileczkę ale to ja idę z moim na smyczy a obcy pies podbiega. Zastanawiam się, jeśli mój pies w takiej sytuacji ugryzłby innego to czyja będzie wina.
-
Dziękuję wszystkim za rady :) Pomagają. Pies nie jest już tak agresywny do innych psów, bardzo się zmienił. Teraz bardziej interesuje go suczka a właście jej cieczka :) Dziś o 5 rano poszłam z nim na spacer, pusciłam go ze smyczy (o tej porze nikt w niedziele z psem niewychodzi) i mi uciekł. Parę metrów dalej patrzę za róg i zamarłam:stado psów pod ogrodzeniemu suczki sąsiadów. Pomyślałam,że zaraz się zacznie. A mój Cekin powąchał każdego po czym usiadł grzecznie między nimi i czekał :) może to jakiś przełom, skoro nie zaatakował psa?
-
Właśnie, ja cały czas mam ten dylemat czy witać się z psem po powrocie czy nie.Czytam dużo na ten temat i zdania są podzielone :( Przeważały opinie(z tego co ja czytałam),żeby się jednak z psem nie witać i ja tak robiłam. Co do pytania czy ktoś nie może zostać z pieskiem na czas naszej nieobecności to nietety, nie mamy takiej możliwości. Wszystkie osoby które moglibyśmy o to prosić mają albo małe dzieci albo psy...Pięć godzin samotności to chyba nie jest tak dużo dla psa, pies nie załatwia się w domu, ogólnie jest grzeczny, nie niszczy, nie gryzie ale strasznie piszczy.
-
Dziękuję, za rady, stosuje się do nich i widzę już poprawę. Ale pojawił się kolejny problem :( Niestety urlop się skończył i musiałam wrócić do pracy. Co się okazało pod moją nieobecność pies strasznie wyje, szczeka, piszczy :( ogólnie jest sam w domu około 5 godzin ale nie daje żyć sąsiadom. Zostawiam mu mnóstwo zabawek, kostek, innych smaczków ale on się tym wogóle nie zajmuje tylko piszczy i drapie drzwi wejściowe. Sama już nie wiem co mam robić, może ktoś i tym razem mi pomoże :(