Ludziska, trzymajcie kciuki może jednak w końcu, sunia będzie mogła zostać tam gdzie czasowo przebywa; kobieta pewnie ma mnie dość bo ciągle ją nachodzę i przekonuje do suni, ale jak sunia zostanie wysterylizowana to raczej tam zostanie ;[B] iwonko341[/B] nie zawiedź mnie proszę w sprawie tej sterylizacji!
Rozmawiałam dzisiaj na temat suni, ale nie mam dobrych wieści bo kobiecina nie chce jej jednak u siebie zostawić; dostałam pomoc w ewentualnej sterylizacji ale co potem z sunią?
W zasadzie nie mam za dużo do dodania; nie odzywałam się bo sprawy przybrały nagle nieoczekiwany zwrot, mam nadzieję, że szczęśliwy; nie córka a wnuczka starszej pani ponoć przywiązała się do suczki i pani, która wcześniej bardzo mocno chciała się tej suczki pozbyć teraz zastanawia się czy jej nie zatrzymać a więc szansa na szczęśliwy los jest; tyle na razie; trzymajcie kciuki!
nadal nic; uprosiłam kobiecinkę, by jeszcze trochę poczekała i nie pozbywała się suczki, bo to wakacyjny zły okres na adopcję psa;
tak czy inaczej sprawa suni wkrótce się jakoś rozwiąże; mam cichą nadzieję, że pozytywnie; pozdrawiam
Dzięki, naprawdę nie wiem, jakiej wielkości ona będzie; myślę, że na pewno nie mała; mam o niej mało informacji, bo to psina podrzucona; wiem tylko tyle, że jej matka była średniej wielkości rudą suczką a o ojcu nic nie wiem, pozdrawiam
chciałam jeszcze dodać, że absolutnie nie miałam zamiaru naciągać kogoś na jakieś koszta związane z rozgłaszaniem wieści o suczce, przecież można o niej wspomnieć komuś znajomemu w czasie rozmowy;
ta pani u której przebywa czasowo suczka to staruszka, która mieszka przy trasie do Hajnówki i do której ( podwórko nie ma ogrodzenia) ponoć już nie pierwszy raz podrzucane są psy; a ona nie chce ich przygarniać i wydaje mi się,że nie ma co do niej mieć o to pretensje; prosiłam ją by nie czyniła na razie żadnych kroków (czytaj:nie pozbywała się psa) a ja spróbuję znalęźć dla niej właściciela więc ona dała taki termin; z BO mailowało kilka osób ale nic z tego nie wyszło ...
dzięki; proszę rozgłaszajcie wśród znajomych wieści o suczce, może ktoś ją przygarnie; niestety ja jej nie mogę wziąć, a pani u której ona czasowo przebywa czeka na rozwiązanie sprawy z sunią do końca sierpnia; co dalej, nie wiadomo, być może trafi do schroniska...
witam! Na razie nie udało się znaleźć domu dla suni, daję ogłoszenia na bialystokonline o treści porzucona 3-4miesięczna sunia, zaprzyjaźniona z kotami poszukuje swego pana/ pani,tel. 608679408; pozdrawiam