Witam wszystkich dogomaniaków !
Mam taki nietypowy problem. Mój 4 letni kundel ma grzbiet bardzo wrażliwy na dotyk. Wystarczy delikatne muśnięcie sierści, a skóra zaczyna przesuwać się i wędrować po grzbiecie. Stan skóry jak i sierści jest bez zastrzeżeń, nie ma łupieżu, krostek, ani pasożytów (była pobrana zeskrobina). Pies nie cierpi na depresję, jest wesoły i skory do zabawy. Naprawdę śmiesznie to wygląda, kiedy sobie leży, a na grzbiecie siada mu np. mucha i powoduje ruch skóry. Weterynarz powiedział, ze nie sprawia mu to bólu, a raczej silne swędzenie. czasami przychodzi do mnie i domaga się masażu grzbietu. Widać, że sprawia mu to dużą przyjemność. Co jest powodem tej dziwnej przypadłości? To sprawa alergiczna, czy neurologiczna ?