Witam,
od kilku miesięcy na osiedlu w Gdyni Cisowej biega bezdomny pies w typie sznaucera. Jest większy niż średniak. Pies jest bardzo płochliwy, nieufny, nie podchodzi do ludzi, musiał ktoś mu zrobić krzywdę. Z innymi psami chetnie się bawi. Jedyne co się udało to podszedł do mnie i powąchał rękę. Na jedzenie na ręku nie reaguje. Generalnie wydaję się być sympatycznym psem. Sporo osób z osiedla interesuje się tym psem ale do nikogo jeszcze nie podszedł tak blisko by móc go schwytać.
Zbliża się zima a on jest cały czas na dworzu. Chcę z koleżanką go jakoś schwytać ale nie mam pomysłu jak to zrobić. Każdy szybszy ruch, krok to ucieka na bezpieczną odległość. Dodam jeszcze że kilka miesiecy temu nawet nie podchodził. Może ktoś z was miał taki przypadek, kazda rada będzie bezcenna. Tymczasowo mam dla niego miejsce, i chce spróbować nauczyć go ufności do ludzi ale muszę go złapać.
Z góry dziękuję za rady i pomoc