[quote name='Obama']Podobają mi sie akity.
Powiedz proszę jak z nastawieniem do obcych psów ?
W okolicy mojej ulicy mieszka samiec akity, raczej starszy już. Bardzo cięty na psy i nie wiem czy to cecha osobnicza czy właściwa dla rasy. W sumie, nigdy nie miały ze sobą styczności z moim psem, ale jeśli tylko się zobaczą (nawet w dużej odległości) to jest zaraz chęć mordu (oczywiście, u obu). Nie wiem czy to kwestia,że wyczuwają w sobie silne samcze temperamenty. Ale o ile panuję nad swoim psem, to w sytuacji obecności tamtego, nic nie pomaga.[/QUOTE]
Z nastawieniem do obcych psów jest tak; na ogół nie toleruje żadnych obcych psów. Oczywiście na jego terytorium nie ma mowy żeby jakis obcy pies przebywał, za wyjątkiem tych które np należą do moich znajomych jest je w stanie zaakceptować ale bez spoufalania ( on jest królem i koniec kropka). Na spacerach zazwyczaj nie zwraca uwagi na inne psy, które są na smyczy, te które biegaja luzem ma na celowniku i nie daj Boże żeby sie zbliżyły do nas ( mordornia). W miejscach publicznych jak np "psie parki" wszystko zależy od nastawienia drugiego psa :-) jak jest dobrze wychowany i chętny do zabawy to i on pobiega pare razy w kółko a potem odchodzi , bo co za duzo to nie zdrowo:-)... Jesli mieszkasz w mieście na osiedlu pełnym psów biegających luzem to akita jest jak bomba z opóźnionym zapłonem, w końcu nie wytrzyma i wybuchnie. :-) Ja bardzo długi czas myslałam, że mój pies nie jest zdolny do bijatyki z drugim psem do póki sama nie zobaczyłam na własne oczy jak małe pieski biegające luzem wpadaja mu prosto do paszczy bo wydaje im się że są przynajmniej dobermanem, a nie jest łatwo utrzymać 56kg psa z misja mordu. To nie jest tak że on pierwszy zaczyna, bo ja potrafie przejść koło psa spokojnie jesli ten nas nie zaczepia, ale zazwyczaj jest tak że każdy pies szczeka i podlatuje do nas.
Rozpisałam się :-)