Jump to content
Dogomania

Falkaa

Members
  • Posts

    644
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Falkaa

  1. nie to prywatny hodowca który ma po prostu psa i sukę..
  2. [INDENT] [URL]http://img225.imageshack.us/img225/4871/zdjcie1375.jpg[/URL] ma taki sam ogonek jak Sabcia :-D no własnie jest baardzo podobna :). dawaj więcej fotek! :p [/INDENT]
  3. ok dzieki :) dziś napewno kupię :) dziękuję wszystkim !
  4. Piękne zwierzaczki ! :) Kocham konie! <3 świetna galeria :) Bedziemy wpadać :P Zapraszamy do siebie!
  5. Acco jest przepięknie umaszczony ! Luna jest prze-śli-czna! :D jak fajnie że psiak też moze się cieszyć z własnych urodzin :D Czy ten labkowaty potwór wodny też nalezy do ciebie? :p Świetna galeria, będziemy wpadac ;) Zapraszamy do siebie!
  6. Śliczną masz tą psinkę ! :) urocza jest ^^ Bedziemy wpadać ;) Zapraszamy do siebie!
  7. Masz piękną sunię :) Bardzo mi się podobają 'nie ogolone' grzywki :D Będziemy wpadać :) zapraszam do siebie!
  8. On wygląda jak Jack Russel! :D Świetnie wygląda w tej bandance.. Uroczy jest ;) Bedziemy wpadać :) Zapraszamy do siebie!
  9. Masz prześliczne zwierzaczki! :D Bedziemy wpadać ;) Zapraszamy do siebie! :p
  10. Przepiekna jest ta twoja sunia! :D Bedziemy wpadac ;) Zapraszamy do siebie! :p http://i56.tinypic.com/153qo0h.jpg krótkowłosy bernardyn? O.o :D
  11. Shira jest przepiękną suczką! :D masz zamiar powielić jej wspaniałe geny? ;) Bedziemy wpadać, zapraszamy do siebie! :)
  12. Twoja suńka jest prze-pie-kna! :D ma tak duużo kropek :p drugi psiak też śliczny.. Nie widać że ma krótszą łapkę :) będziemy wpadać :) Zapraszamy do siebie! :)
  13. świetna sunia ! :D Przepiękna jest! ;) i szczurek też :p Będziemy wpadać ;) Zapraszamy do siebie! :)
  14. Przepiękne zwierzaczki :D będziemy wpadać ;) zapraszam do mnie!
  15. [URL="http://img225.imageshack.us/img225/4871/zdjcie1375.jpg"] [/URL]
  16. Etna jest przepiękna i przeurocza! :D jak dla mnie to kundelki , a szczegolnie pieski 'w typie' są o wiele bardziej urocze :D (nie obrażając posiadaczy rasowców) :D zapraszamy do siebie :p P.S. - uszy <3 jęzor <3 :D
  17. A właśnie.. jeśli chodzi o Can Vit to jaki kolor ? :) bo są cztery bodajże :p A ogłoszenie było na allegro, ale już go nie widzę :( Mam tylko zapisany numer: 693321789 ..
  18. Biegunka wczoraj ustąpiła :) Martens dziękuję za słuszne pouczenie.. Zgadzam się z Tobą całkowicie, jestem świadoma, że zrobiłam ŹLE. Poprzedni właściciel karmił szczeniaki właśnie karmą Pedigree dla szczeniąt pomieszaną z puchami pedigree. Sam "hodowca" zapewniał, że to jedna z lepszych karm w dość przystępnej cenie, i zaraz po przywiezieniu szczeniaka mamy mu dawać właśnie to do jedzenia a potem stopniowo zmieniać pokarm na taki jaki my mu będziemy dawać na codzień. Jeżeli mamy czas to mamy mu ugotować warzywa i dać polane jogurtem naturalnym, ugotować ryż z warzywami i drobiem i zrobić "?galaretkę z kurzych łapek?" Zaopatrzyłam się w małą paczkę pedigree, puszkę pedigree (żeby dawać mu na początku, tak jak kazał poprzedni właściciel) i 12 kg karmy Royal Canin German Shepherd Junior. Po prostu jak z klapkami na oczach sumiennie starałam się wykonywać jego zalecenia, przez co prawie wykończyłabym swojego piecha. wywaliłam to pedigree i piesek zgodnie z zaleceniami weterynarza dostaje na śniadanie ryż+marchewka i różne warzywa+gotowany drób i to zalane bulionem z gotowania drobiu, a na kolację porcję suchej karmy Royal Canin German Shepherd Junior. Nie wiedziałam o Can-Vicie.. Za momencik wybieram sie do weta by mu to kupić :) Co do szczepień dzwoniłam do "hodowcy". Spytałam grzecznie czy pieski faktycznie były szczepione, bo w książeczce nie ma żadnego wpisu. Odpowiedział tylko wredny głos "po kupieniu psa, to jest już PANI PIES i nie interesują mnie problemy jakie z nim macie. Dziękuję i dowidzenia" Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć facet sie rozłączył. Dzwoniłam potem kilka razy ale odzywała się poczta głosowa.. Martens dziekuje za informacje bardzo mi pomogły :)
  19. Czyżbyś była jedną z nielicznych osób posiadających psa rasy Lapinporokoira? :) Sara jest prześliczną suczką! I taką uśmiechniętą :) [url]http://img231.imageshack.us/img231/3791/img0772nm.jpg[/url] Będziemy często wpadać :)
  20. Ależ Skyper ma piękny ogoon <3 :D w ogóle jest śliczny :D taki uśmiechnięty :)
  21. nikt nie komentuje nikt nie ogląda :(
  22. [CENTER] [B][FONT=Garamond][SIZE=5][COLOR=seagreen]Witamy wszystkich bardzo serdecznie w naszej galerii![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [/CENTER] Co nieco o sobie: Witam, Cześć i Czołem! Mam na imię Justyna, mam 17 lat. Mieszkam w niewielkim miasteczku (gminie) Brudzew, pod Koninem (woj. wlkp.). Moimi ulubionymi zajęciami są: jazda konna, rysowanie i opiekowanie się oraz uczenie różnych sztuczek moich psów. Szalenie interesuje mnie zoologia, lecz najbardziej w moim sercu utkwiła właśnie kynologia i miłość do psów i koni. Zaszczepił mi ją dziadek, który w młodości wraz z rodzicami, hodował wilczaste owczarki niemieckie oraz ciężkie polskie konie zimnokrwiste. W naszym domu zawsze był jakiś pies, i nie było momentu żeby jakiegoś zabrakło. Były potrzebne m.in. do tępienia szczurów i innych szkodników w stajniach i paszowniach, bo wyrządzały wiele szkód. Przewinęło się też u nas wiele porzuconych bid, które teraz mają nowe domy, lub niestety musiały zostać uśpione z powodu różnych chorób. Na dzień dzisiejszy mamy 3 najukochańsze szczekacze na świecie :loveu:. [FONT=Garamond][SIZE=6] [/SIZE][/FONT][CENTER][COLOR=seagreen][U][B][FONT=Garamond][SIZE=6]SABA [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3281/dsc05155ga.jpg[/IMG] [/SIZE][/FONT][/B][/U] [/COLOR][/CENTER] Saba (inaczej: Sabinka, Schabik, Dama, Hopka) to sześcioletnia suczka, do której jestem przywiązana najmocniej. Była moim pierwszym psem, jej zawsze poświęcałam najwięcej czasu, jej nauczyłam najwięcej sztuczek i mnie zawsze słucha. Przywiozłam ją, jako sześciotygodniowego szczeniaczka ze schroniska. Trafiła tam razem z jedenstką swojego rodzeństwa i matką - Onką krótkowłosą. Saba jako jedyna z całej zgrai miała klapnięte uszka, przez co tak łagodnie i uroczo wygląda :) Ale najbardziej zahipnotyzowały mnie, te jej przepiękne miodowe oczka :loveu: Kocham ją całym swoim sercem, i myślę, że z wzajemnością :) Na jej treningi poświęcałam cały swój wolny czas. Owocem są wyuczone komendy: -siad -waruj -zdechł pies -wstań -daj głos -zostań -nie wolno, zostaw -hop(przez nogę, przeszkodę) -slalom pomiędzy nogami -przybij piątkę -przybij dziesiątkę -podaj łapę -podaj drugą -podaj obie -pomachaj -piruet -poproś -chodzenie przy nodze na smyczy -chodzenie przy nodze bez smyczy -aport -frisbee -zaprzęg(rower,rolki,wózek) -wyciągać chusteczkę z kieszeni gdy ktoś kichnie -wchodzenie po drabinie -bezproblemowe przywołanie -przynieś piłkę -szszszsz ! :D i goni kota/bażanta/zająca/kurę/obcego psa (jak krzyknę głośniej to staje się dla niego agresywna, co mi się podoba, bo niektóre psy przychodzą na nasze podwórko i zagryzają kury, i nie zwracają uwagi na moje wyganianie) Saba ma na swoim koncie dziesiątki zagryzionych kur, zajęcy, bażantów, kuropatw, kun, szczurów(z czego się cieszę :p) + 1 jeż .może to nie byłoby takie złe, gdyby nie fakt że zmasakrowane zwłoki zostawia pod drzwiami domu..Setki pogryzionych butów, setki rozerwanych zabawek, poduszek, kocyków, misek, pudełek, smyczy.. Przegryzione nogi krzeseł.. Przegryzione kable.. i wiele wiele więcej. Ale nie potrafię się na nią za długo gniewać :loveu: [CENTER] [COLOR=seagreen] [U][B][FONT=Garamond][SIZE=6]NERON [/SIZE][/FONT][/B][/U][/COLOR] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg843/scaled.php?server=843&filename=dsc04789l.jpg&res=medium[/IMG] Neron (inaczej: Nornik, Gruby, Niedźwiedź, Kudłacz, Nerka) rodzice, byli naprawdę piekni, a 8 szczenie - najmniejszy z miotu i zarazem najwieksza ciapa - Nero, po moich długich błaganiach do mojego taty, został z nami :) Od kiedy przyjechał do nas, od razu postrzegal Sabe jako swoją matkę, dlatego też do dziś jest do niej bardzo silnie przywiązany. Mamy dla niego mnóstwo przezwisk: Nerka, Mamlas, Kudłacz, Ciapa, Michu, Nochal, Palant.. I wcale sie za nie nie obraża :D UWIEEELBIAA WOODĘĘ! To mój wielki kochany Michu i nie oddam go nikomu za nic w świecie :loveu: Uczymy się z Nerem podstaw posłuszeństwa cały czas. Na dzień dzisiejszy Nerka umie: -siad -leżeć -podaj łapę -chodzenie przy nodze na smyczy/bez smyczy -skok przez nogę -aportowanie/frisbee -bezproblemowe przywołanie. Wiem, że to są podstawy podstaw, ale powolutku dojdziemy do celu ;) [FONT=garamond][SIZE=6][COLOR=#2f4f4f][SIZE=5][I]gościnnie: [/I][/SIZE][/COLOR][COLOR=#006400][U][B]PSOTKA[/B][/U][/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://i1050.photobucket.com/albums/s414/Justyna_Wejman/20120830151813_zps2a548d7a.jpg[/IMG] Psotka, albo po prostu Ruda, to sześcioletnia suczka, która trafiła do nas z ulicy jako szczeniak. Błąkała się razem ze swoim bratem i matką - Cairn Terrierką, po miasteczku aż w końcu mój dziadek o dobrym sercu się nimi zainteresował. Braciszek wraz z mamą pojechali do wujka na wieś, a ta ruda kuleczka została z nami. To najbardziej czujny pies w całym powiecie! :D Psotka tak właściwie nie jest moim psem, tylko psem dziadków, którzy mieszkają piętro niżej, ale wszystkie psy na naszym podwórku są traktowane jako członkowie rodziny :) Na dzień dzisiejszy Psotka umie niewiele, bo tylko siad, leżeć, ukłon, poproś i daj głos, bo przyznaję, że mało z nią trenuję. [U][B][COLOR=#008080][FONT=garamond][SIZE=6]TETRIS[/SIZE][/FONT][/COLOR] [/B][/U][IMG]http://i1050.photobucket.com/albums/s414/Justyna_Wejman/1074388_705276666164965_159690412_o_zpsa8631091.jpg[/IMG] Tetris (inaczej: Kluska, Śmierdziel, Bestia, Gryzak) to dziewięciotygodniowa fretka, która trafiła do mnie stosunkowo niedawno, bo 18 lipca :) Na początku lipca grałam z chłopakiem w "Tetris Online" i na tamtejszym czacie zastanawialiśmy się co byłoby najlepszym prezentem urodzinowym dla mnie na 22 lipca. Opowiedziałam mu całkiem przypadkiem historię, że kiedyś już próbowałam z fretką, ale nie wyszło. Jakiś czas później powiedział mi, że już wie co dostanę. Nie miałam pojęcia że wziął tą fretkę pod uwagę i trzymał mnie w niepewności aż do samego wręczenia mi cieplutkiego pudełka wypełnionego siankiem, spod którego nieśmiało wychynął blado-różowy nosek ;) Ucieszyłam się jak głupia, a freciak od razu stał się głównym obiektem zainteresowania w domu. Jest wspaniała, i mimo że mam ją tylko kilka dni, to już nie wyobrażam sobie mojego pokoju bez niej :) [/CENTER]
  23. [CENTER][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/339/zdjcie2592.jpg/[/IMG] [FONT=Georgia][COLOR=darkorchid][SIZE=6][COLOR=darkorchid][SIZE=3][B]~[/B]ON długowłosy[B]~[/B][/SIZE][/COLOR] [/SIZE][B][COLOR=purple][U][SIZE=6]Nero[/SIZE][/U][/COLOR][/B][/COLOR][/FONT] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/339/zdjcie2592.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2537/zdjcie2592.jpg[/IMG][/URL] [LEFT][B]To jest Nero.[/B] Nasz owczarek niemiecki długowłosy. Przywieźliśmy go do domu 8 lipca, 11 lipca skończył równe 2 miesiące. (dziś jest 17 lipiec). Od dnia kiedy go przywieźliśmy miał biegunkę. W pierwszy dzień stwierdziliśmy, że to normalne.. Nowe psy, nowy dom, nowi ludzie.. Wiadomo stres. A jeżeli jest stres to może i wystąpić biegunka. [B]Pierwszego dnia[/B] do jedzenia dostał Pedigree Zdrowy Początek suchą pomieszaną z saszetką. (Tak. już wiem że Pedigree to straszny błąd..) Jadł chętnie, bawił się, dokazywał ale ciągle była ta biegunka. Była luźna i strasznie 'wyczuwalna'. Gdyby go nie pilnować, to zaraz po załatwieniu potrzeby, Nero odwracał się i wcinał ze smakiem. Odsunęłam go szybko, skarciłam i od tamtej pory hamował się i nie jadł swoich odchodów (przynajmniej nie na moich oczach). Kolejnego dnia także dostał Pedigree (sucha+saszetka). Wieczorem dostał mieszankę warzyw (ugotowane: marchewka+brukselka+pietruszka+seler) z jogurtem naturalnym. Biegunka nie ustąpiła. Piesek bardzo dużo pił, ale odwodnienia nie było widać (elastyczna napięta skóra) [B]Przez następne 3 dni[/B] (10, 11, 12 lipca) dostawał pomieszane Pedigree dla szczeniąt, kiedy po śniadaniu ujrzałam zwarty, idealny stolec ucieszyłam się jakbym trafiła szóstkę w Lotto. Piesek nadal dużo pił. Na kolacją ugotowałam mu naturalny brązowy ryż + marchewka z groszkiem + ugotowany na wodzie gołąb(także zaliczany do drobiu) (które hoduje dziadek). Mięsko obrałam z kostek, pomieszałam z ryżem i marchewką z groszkiem i zalałam bulionem, na którym gotowałam mięsko. Piesek wcinał ze smakiem. Rano znów pojawił się luźny stolec ale tym razem było w nim widać troszkę niestrawionego groszku i ryżu. Papu takie dostawał codziennie na śniadanie. [B]15 lipca[/B] z samego rana piesek nie chciał nic jeść kompletnie nic. nic nie jadł nie pił wody.. Tylko leżał. Stwierdziłam że coś musi być nie tak. Nagle on wstał i zaczął się kołysać, jakby był ?pijany? , ?naćpany? a po bokach pyszczka ciekła mu ślina, miał nieobecny wzrok. Nagle obudziły się z nim odruchy wymiotne. Wymiotował białym śluzem.. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Kiedy zwymiotował i nadal nie chciał jeść szybko ruszyliśmy do weterynarza (który ma gabinet po sąsiedzku, za płotem :)) Pani Karolina(nasz nowy weterynarz) spytała czy był szczepiony. Odpowiedziałam, że pani od której kupiliśmy Nero, zapewniała że pieski były zaszczepione i 2xodrobaczone. W książeczce zdrowia - owszem były wpisy weterynarza, że pies był odrobaczany, ale ani jednej wzmianki o szczepieniach. Pani Karolina powiedziała, że jeśli pies faktycznie nie był szczepiony to najprawdopodobniej to parwowiroza. Zamarłam. Lekarka zmierzyła gorączkę ale na szczęście była idealna. Uf Kamień spadł mi z serca. Nero dostał strzykawkę na biegunkę, strzykawkę na wymioty i podskórnie kroplówkę. Cały ten dzień miał mieć głodówkę, i następnego dnia z samego rana mieliśmy się pojawić na kolejny antybiotyk. Zapłaciłam 40 zł. Piesek miał głodówkę ale biegunka nie ustępowała. Raz zaobserwowałam odruchy wymiotne ale same odruchy, nic nie wypadło/wypłynęło mu z pyszczka. [B]Kolejnego dnia (16 lipca)[/B] zgodnie z zaleceniami lekarza pojawiliśmy się z samego rana w gabinecie. Pani Karolina stwierdziła, że Nero wygląda lepiej i wieczorem można dać mu juz jakiś lekki posiłek (ryż+drób+marchewka+bulion). Biegunka trwała już 6 dni. Raz stolec był zwarty a raz wydalał brązową wodę.. Tym razem Piesek dostał kolejny zastrzyk antybiotyku, i jakiś inny (nie pamiętam co to było, ale miało przeźroczysty, lekko fioletowawy kolor i po wstrzyknięciu strasznie piszczał bo go szczypało). Wykluczyliśmy parwowirozę :) Dziś Zapłaciłam 20 zł. Pani Karolina dodała, że za tydzień odnawiamy program szczepień od początku. Ze względu na to, że była sobota, a w niedzielę gabinet nieczynny, dostałam strzykawkę z antybiotykiem, abym dała mu go sama oraz Glutellac. Miałam go rozpuszczać 1/4 opakowania na 0,5l wody. [B]Dziś rano[/B] dałam Nero zastrzyk i roztwór Glutellac'u do picia. Pije go chętnie bo ma lekko słodkawy smak. Biegunka nie ustępuje. W jego 'nocnych' odchodach zobaczyłam jak zwykle, zamiast stolca - kałużę, a w niej po raz pierwszy dojrzałam śladowe ilości krwi i śluzu. Nie wytrzymałam. Poszłam do domu rozrobiłam i podałam pieskowi pół saszetki Smecty. Do tego wsypałam mu pół kapsułki Linex Forte (osłonowe, odbudowuje i uzupełnia naturalną florę bakteryjną jelit). Nie wiem czy zrobiłam dobrze czy źle. Czekam na rezultat ale jak na razie Nero się jeszcze nie wypróżniał. Jutro z samego rana wyruszam do weterynarza. Zaraz po powrocie napiszę czego nowego się dowiedziałam. [COLOR=darkorchid][U][B]A może wy macie jakieś sugestie, podobne przypadki, rady, opinie? [/B][/U][/COLOR] [/LEFT] [/CENTER] [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/339/zdjcie2592.jpg/[/IMG]
  24. Jejku co za śliczna psinka :( Ile ma lat? tak w przybliżeniu?
×
×
  • Create New...