Jump to content
Dogomania

MiYu

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MiYu

  1. [quote name='doris66']Może miała uraz i mało sie poruszała i mięsnie zanikły. A wogóle to skąd ja wytrzasnęłyście? Jakoś nie doczytałam na watku. ?[/QUOTE] Została znaleziona skulona na słomie pod taka niby wiatą na moim podwórku. Weszła tam w porze obiadowej, bo wcześniej nikt jej nie widział na podwórzu.
  2. Nie mam pojęcia czy to nie stary uraz. Szczerze, to miałam jakoś szczęście i zawsze przybłąkiwały się do mnie zdrowe psiaki, które potem trafiały do schroniska. Jednak Perełka jakoś tak na mnie działa, że koniecznie chcę, aby trafiła do kochającego domku. Będę się nią zajmować jak najdłużej, mam nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś, kto może ją wziąć, bo ja pod koniec miesiąca wyjeżdżam za granicę, a mamie nie zostawię kolejnego zwierzaka pod opieką, bo nie dość, że mamy dwa psy, to całą zgraję dzikich kotów.
  3. Mogę jutro podzwonić po lecznicach i popytać, czy ktoś by ją obejrzał "po kosztach". Myślę, że udało by mi się ją podrzucić, ale bardziej po południu. Konto bankowe mam, jeśli ktoś by chciał wspomóc Perełkę finansową byłabym bardzo wdzięczna. Perełka się tak "wygina" tylko podczas jedzenia, nie wiem czym to może być powodowane, a czy jest szczenna nie jestem w stanie stwierdzić, ale chyba raczej nie. Wydaje mi się ( w porównaniu do moich psów), że ona ma bardzo mało mięśni w tylnych nogach. [B]Numer konta podam zainteresowanym na PW![/B]
  4. Dodaję nowe zdjęcia Perełki. [img]https://lh6.googleusercontent.com/-9dYXxcx93r0/TuTRPtyfZvI/AAAAAAAAB48/OLJknANbRBw/s720/IMG_3308.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-5d5KxfIJ7xc/TuTROE3ZipI/AAAAAAAAB40/2KM2zji8tgI/s720/IMG_3312.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-fdb0J-o_7dE/TuTRMluqe4I/AAAAAAAAB4s/rsxFuZ3JAHg/s720/IMG_3311.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-dw_y2B6S1Sc/TuTRinSs13I/AAAAAAAAB5E/Vf5xCYtKFQQ/s720/IMG_3310.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-55SDH59MaB8/TuTRj_lsciI/AAAAAAAAB5M/PlpDzF6_2wc/s720/IMG_3309.JPG[/img] Sunia wciąż ma problemy z utrzymaniem sie na nogach, na tylnych staje bardzo delikatnie, na przedniej próbuje w ogóle się nie opierać. Wizyta u weta jest jak najbardziej potrzebna. Zasmakowała w Chappi cholera, RC nawet wąchać nie chce. Byłam u niej z moim psem (mniejszym od niej), warknęła na niego i biedak wystraszony uciekł. Sprawdzałam uszka, nie ma tatuażu, obroży chyba od dawna nie nosiła, bo nawet "wymiętolonej" sierści na karku nie ma. Mógłby ją ktoś przygarnąć, chociaż na DT?
  5. Myślę, że przetrzymam kilka dni Perełkę, może uda się jej znaleźć domek, albo przynajmniej tymczas. Nie chcę zbytnio, żeby trafiła do schroniska, będzie tam miała dobrze, jednak nie wiadomo jaki człowiek zechce ją przygarnąć. Dzwoniła do mnie kobieta, która mogła by ją przygarnąć, jednak dopiero po świętach, na chwilę obecną ma jakieś wyjazdy i pieskiem nie miałby się kto opiekować. Trzeba znaleźć weta, który by ją zbadał za darmo. Do schronu na razie nie będę dzwonić, może uda mi sie jakoś przekonać matulę i przemycę Perełkę do domu. Musze tylko sprawdzić jak będzie reagować na mojego jamnikopodobnego, bo on raczej jej zaczepiać nie będzie. A fretka najwyżej będzie mieć szlaban i tak jest pora zimowa, więc prawie cały czas śpi.
  6. Słuchajcie, jeśli ktoś może porobić ogłoszenia lub plakaty, byłabym wdzięczna. Ja się na tym kompletnie nie znam :/ Żeby znalazł się transport i wet, który by ją za darmo zbadał, chętnie bym się z małą wybrała. Ja jestem w ciąży i niestety nie mam siły latać po mieście, bo się boję, że gdzieś tam padnę na chodniku. Myślę, że Perła będzie do niej pasowało :)
  7. Witam! Bajglowa ma się dziś o wiele lepiej. Zachęcona przeze mnie wstała, pochodziła, ładnie się załatwiła. Została przeniesiona do zamkniętego pomieszczenia, ma suchą słomę, ciepły koc, wodę oraz karmę. Wciąż ma mało siły, pupką już jej nie macha podczas stania, jedynie kuśtyka na przednią łapkę, ale nie wydaje mi się, żeby była gdzieś uszkodzona, ma ją troszkę zaróżowioną przy opuszkach. Rana na zadzie to bardziej otarcie, nie wygląda z bliska na postrzałową. Ma strasznie zużyte zęby, wydaje mi się, że ma również ropień na dolnej szczęce. Jest bardzo chudziutka, jednak musiała sporo czasu spędzić "w drodze". Jest bardzo wdzięczną sunią, ale przestraszoną, chowa ogonek pod siebie, jeśli zbyt długo się przy niej "majstruje" warknie, jednak nie ugryzie.
  8. Byłam u niej dopiero, napiła się ciepłej wody. Ma cieplutko, z jednej strony grzeje ją słoma, od góry jest przykryta szmatkami. Jest już spokojniejsza, daje się "macać", podnieść w celu zmiany pozycji ułożenia. Chyba poczuła się bezpieczniej i nie ma się po co bronić. Z obmacania nic nie wywnioskowałam, niestety w miejscu w którym leży nie ma oświetlenia, więc byłam zdana tylko na światło z telefonu. Jutro przeniosę ją do "chlewiku", będzie jej tam wygodniej, a matula nie będzie się martwić, że psina postanowi polować na jej drób. Do domu jej nie wezmę, jednak się obawiam, czy mi czegoś nie przyniesie i o jej dobro, bo jak moja upierdliwa fretka zacznie ja zaczepiać, to nerwy mogą jej puścić. Wzięłabym ją do weta, ale jestem w takiej sytuacji, że nie mam auta i przyznam szczerze, że w portfelu pozostało mi tyle pieniędzy, że nie wiem czy na weta mi starczy :( Dziewczyny powiedzcie mi jeszcze jedno, czy jeśli jutro zadzwonię do schronu, to ją przyjmą, czy muszę czekać do poniedziałku, żeby do UM zadzwonić?
  9. Te przełysienia wyglądają mi na problemy hormonalne, jednak wole od moich psów i fretki trzymać ja na wszelki wypadek z daleka. "Wymionko" ma już zasuszone, mi ona wygląda na sunie starszą, bo przy pysku ma sporo siwej sierściuchy. Nie wiem, który to już pies w tym roku się do nas przybłąkał. Nie raz na słomie znalazło się psinę, kotów to już nawet nie liczę. Co do zoologicznych - w Łomży nie ma ani jednego, w którym właściciele dobrze by doradzili, raczej robią tak, żeby cokolwiek sprzedać :/
  10. Udało mi się w końcu wrzucić fotę suni na komputer. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-WZyruDkh1ys/TuOOV5vqd9I/AAAAAAAAB4M/_mv_Up9bgJA/s720/IMG_3307.JPG[/img] Jutro będę dzwonić do schroniska. Ja niestety nie mogę jej u siebie trzymać. Obawiam się, że moja fretka długo by przy niej nie przeżyła, a nie chce trzymać ciągle zwierzaka na dworze. Dałam jej foto na 4lomza i zamieściłam ogłoszenie na olx. Nie wiem, czy została potrącona, ma rankę na tylnej łopatce, jednak poza tym nie zauważyłam żadnych otarć ani złamań, chociaż jutro ja porządnie obejrzę, bo dziś już ciemno strasznie. Wydaje mi się, że biedulka jest wycieńczona i nie ma siły trzymać się na nogach. Wątpię, żeby właściciel się znalazł, przypuszczam, że została wyrzucona z domu, bo się "zużyła". Wygląda na to, że była mnożona na potęgę :(
  11. Piesek okazał się suczką, na dodatek po szczeniakach. Udało mi się ja nakarmić, napoić. Wstała na siusiu ale trzeba było ja podtrzymywać, bo macha nią na wszystkie strony. Do domu zabrać się już nie pozwoliła, usilnie chciała wracać na słomę. Przykryłam ją, jest jej ciepło. Teraz pewnie śpi, bo oczy się jej już straszliwie kleiły. Piesek znajduje się w Łomży na ulicy Zawady Przedmieście.
  12. Witam :) Widzę, że już podpięto mój wątek z 4lomza, za co dziękuję. Dziewczyny pytajcie znajomych czy im nie uciekł beagle, szkoda mi go straszliwie, wolałabym, żeby trafił do właściciela (jeśli ktoś go szuka) niż schroniska, bo na prawdę sympatyczny z niego psiak. Chce być ciągle miziany i głaskany. Byłam u niego chwilę temu zanieść ciepłej wody, trochę chlipnął, próbowałam go podnieść, ale znów się wystraszył i pokazał mi kły. Wolę jednak nie ryzykować, bo kot, który postanowił go dogrzewać został ucapany.
×
×
  • Create New...