Serdecznie zapraszamy :)
A za nami kolejny spacerek. Tym razem towarzyszył nam tylko Syriusz. Z nim to wiadomo - spięć praktycznie żadnych nie ma ;) W przerwie na polance była chwila czasu na głupawkę Fary. Naprawdę żałuję w takich momentach, że nie mogę jej spuścić ze smyczy albo chociaż przepiąć na jakąś dłuższą linkę. Ale co do tego pierwszego to obawiam się, że mogłoby się to źle skończyć, a linki nie mam. Więc znowu skończyło się na tym, że Fara biegała w kółko, a mnie się zakręciło w głowie :P Po powrocie do schroniska jeszcze oczywiście było trochę czasu na głaskanie, przytulanie i powtórkę komend. No i znowu głupawki ;) W międzyczasie Fara poprzytulała się trochę do ludzi szukających jakiegoś psiaka dla siebie - taka to z niej przylepa :D