Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. ewu,to i tak dzisiaj tyle zdołałaś zrobić dla piesiów,mimo spodziewałaś się gości :) Ciesz się i odpoczywaj w gronie Rodziny! Ja zapytam Gabi,może zgodzi się założyć wątek Selmie i za razem być jej skarbnikiem? Zawsze w takich sprawach pomagała elik,ale jakś tu cisza nastała... EOT. Do Gabi napisałam zapytanie...
  2. Wspaniałe i tak mile czytane wiadomości z Elmusiowego domku :)A Henio,oby tylko dał się złapać za co mocno trzymam cały czas kciuki! Ja na pewno też go nie zostawię :) Wielkie dzięki kochane dziewczyny za pomoc dla Blekusia :)
  3. A ja tylko tak powiem : Śliczna,kochana i........ ubóstwiana! :)
  4. Proszę o nr konta,w poniedziałek przeleję kilka złotówek dla Maksia :) Trzymam kciuki za jutro...
  5. Jak nikt się nie zgłosi, to mogę spróbować założyć wątek Selmie dzisiaj wieczorem.Potrzebne jednak będzie konto do ewentualnych przelewów
  6. Niech służą Maksiutkowi na jego starusie kosteczki :)
  7. Ten tydzień mam koszmarny i jestem tylko z doskoku na dogo.Bardzo cieszę się,że Blekuś jednak jedzie :) Trzymam kciuki za oba piesie!
  8. Gabrysiu nie wiem czemu znikły.Ostatnio ciągle mam jakieś Komputerowe problemy....Zobacz,czy teraz są,bo ja widzę ale nie wiem czy znowu nie znikną...
  9. Czekamy,czekamy i cały czas mocno kciuki zaciskamy ! :)
  10. Ewuniu,to by się zgadzało,że to z Twojego bazarku te 10zł.Nadal jednak nie jest wyjaśniona moja wpłata jednorazowa z dnia 10.03
  11. Kochana, owszem wpłaciłam 10 ale euro,więc ok 40zł....???
  12. I ja życzę szczęśliwego powrotu do domciu :)
  13. No nie! Chyba Pani Ania zawitała na wątek Cinduni ?! :) Serdecznie witamy :)
  14. Figuniu,wzięłaś Lonię na określonych warunkach i zapewnieniach,że będzie miała również zapewnioną opiekę przez założycielkę tego wątku.Nie wiem do dziś co się stało,że dane słowo nie zostało dotrzymane.Ale stało się,jak stało i na to wygląda,że Lonia będzie u Ciebie.Nie łatwo znaleźć domek dla suni z taką przypadłością,ale tak do końca nie wiemy co jest przyczyną tego posikiwania.Myślę,że jak wrócisz to Lonię pod pachę i do weta na badanie tego moczu i co jeszcze wet zaleci.U kobiet po usunięciu macicy bardzo często następuje obniżenie pęcherza,w rezultacie czego jest właśnie nietrzymanie moczu.Można pęcherz "podwiązać" podnosząc go do góry operacyjnie.Nie mam pojęcia jak to jest w przypadku suń,ale przynajmniej badanie USG czy jakieś inne mogło by wskazać,czy pecherz jest obniżony,czy na swoim miejscu.Zawsze uważałam,że nie ma nic gorszego jak snucie domysłów,bez szukania przyczyny bo wtedy nie wiemy nic,a objawy przecięż są....Ja również na miarę swoich możliwości Wam pomogę :) Lonia miała także wsparcie od fundacji,więc trzeba by było również do nich napisać i przedstawić sytuację
  15. Jestem Anulko i zapisz ode mnie 20zł stałej+30zł jednorazowej.Zrobię wkrótce bazarek... :)
  16. Mój przelew poszedł 10.03.15 i nie bardzo rozumiem,dlaczego tak długo trwa aktualizacja wpłat?Co znaczy,że nie zawsze może sprawdzić konto? Info o suni tez nie za wiele, nie wspominając o zdjęciach.... :( Proszę o jasną i rzeczowa odpowiedź.
  17. Myślę,że osobie formalnie i prawnie odpowiedzialnej za Tajgerka,na pewno schronisko udzieli takich informacji
  18. Czekamy zatem na dalsze info.Mamy tez taką nadzieję,że po spa szybciutko znajdzie domek :)
  19. Sawania,na tym zdjęciu ma taką minkę słodziaka... :) A Mikuni,jak zawsze,na swoim stałym miejscu,w roli obserwatora...:)
  20. Macie rację!Ile czyta się na forum zwrotów z adopcji,gdzie powodem jest "wina" psa bo...bo....To ludzie nie potrafią z psem sobie poradzić,oczekując,że dostaną idealnego,posłusznego i jeszcze nawet głosu z siebie niewydającego psa...:( Cindunia potrzebowała bardzo dużo czasu na adaptację w nowym miejscu i wiem,że i Pani Ani nie raz, nie było do śmiechu.Ale pokochała ją od pierwszego ujrzenia i dzięki temu,Cindunia zaufała jej całkowicie i otworzyła sie na świat :) Gabrysiu,smaczek był tylko jeden,bo zbyt agresywnie zareagowała w samochodzie,a o ile wiem to w domciu ma czasowy zakaz wszelkich "dodatków"
  21. Gabrysiu,ani Julika ani Cindunia nie wchodziły sobie w drogę :) Julika już prawie nic nie widzi i tylko raz się wystraszyła,jak Cindunia dotknęła ją z tyłu noskiem,chcąc tylko powąchać.Cindunia była bardzo spokojna i raczej ją tylko obserwowała :) Bardzo przyjemne spotkanie :) A tym bardziej,że jak byłam na wizycie po/a to Cindunia podeszła tylko po smaczka i o głaskach nie było mowy.A dzisiaj!Przysiadła sobie przy moich stopach i noskiem podnosiła moja dłoń do mizianka :) Pani Ania mi mówiła,że albo zaakceptuje kogoś od samego początku,albo nie.Jeżeli kogoś nie "polubi" to nawet żadnego smaczka nie weźmie i tylko łypie,albo warczy. Ja mam swoje metody postępowania z nowo poznanymi piesiami i na szczęście jakoś jak na razie,nie zawiodły...:) Dzisiaj jeszcze porobiłam zdjęcia fantów,a jutro dokończę.Muszę się z tym uporać do czwartku,bo syn wyjeżdża w sobotę i jest okazja by wszystko zabrał do Polski.
  22. Gabrysiu,Cindunia jest wspaniała :) Fakt,że warkoliła na mnie,jak podeszłam do auta,ale przecież musiała "bronić" auta i Pani Ani przed intruzem.Wzięłam smaczka i jak wypakowywałyśmy fanty z bagażnika,to jej dałam.Wzięła i ze smakiem zjadła,choć ponoć nie od wszystkich chce brać.Na szczęście uznała,że intruz jednak nie jest taki najgorszy i już była wspaniała komitywa ze mną.W domu podchodziła do głaskania i chodziła za mną do kuchni,patrząc,czy czasem coś jej nie skapnie...:) Cindunia jest obecnie na dietetycznej karmie,bo ma nadwagę.Stało się to trochę z powodu odnowionej kontuzji kostki Pani Ani.Noga spuchnięta i boli,więc też długie spacery nie wchodzą obecnie w rachubę o bieganiu nie wspominając... Pani Ania jest w trakcie konsultacji specjalistycznej,co można jeszcze zrobić i jakie rozwiazanie będzie najlepsze,bo kostka jest i tak już po kilku interwencjach chirurgicznych.Cindunia zakochana w swojej Pańci,a Pańcia w niej,co widać na każdym kroku...:) Dostałam całą masę fantów na bazarki,za co bardzo jeszcze raz dziękuję.Pani Ania bardzo dziękuje za pozdrowienia i również prosiła pozdrowić Ciebie Gabrysiu i wszystkie osoby,które na watek zaglądają.Ja ze swojej strony wymiziałam Cindunię ile się dało! : A teraz troszkę foteczek naszej królewny :)
×
×
  • Create New...