Kurcze chyba trochę źle to zabrzmiało. Skierowałam się w pierwszej kolejności tutaj, ponieważ wiem, że znajdują się tutaj osoby, które mogą mieć doświadczenie w podobnych sprawach. Jednocześnie na bierząco przeglądam internet i sięgam po radę z innych źródeł. Jest to na razie mój pierwszy krok i od czegoś trzeba zacząć. I to w żadnym wypadku nie są jaja.
Ryss moim marzeniem jest pomaganie zwierzętom. Chcąc realnie patrzeć na sytuacje otworzenie schroniska tam gdzie go nie ma, nie jest niczym złym. Chcę pomóc tam, gdzie taka pomoc jest potrzebna. Schronisko musi się z czegoś utrzymymać, a samo pozyskiwanie sponsorów i zakładnie od siebie nie pomoże.