witam serdecznie :) odświeżę trosze temat :)
moja wyżełka niemiecka ma 11tygodni. W wyprawce dostałam karmę Husse, którą jadła już w hodowli.. postanowiłam nie zmieniać karmy. Sunia u mnie jest 3 tydzień i robi brzydkie ciemno zielone kupki (nie przyjemnie pachnące).
Dochodzą do tego przykre bąki ..na początku myślałam że to może być od owoców, które podjadała w ogrodzie. W zależności czy jadła owoce twardsze czy miększe kupka była różna (ale rzadko wodnista - może 1 raz) teraz staram się ją ganiać od owoców i od 3 dni raczej nie podjada. Konsystencja jest taka jak powinna ale kolor pozostał. Nie wiem czy ilość i wielkość kupek jest odpowiednia bo to mój pierwszy piesek .. karmię ją 4x dziennie ok.280g w tej chwili, kupek jest 4 do 5 (wielkością zbliżone do serdelki)..
Karmę je chętnie bo jest łakomczuch z niej, ale wczoraj zwróciła już drugi raz posiłek po 4 h ..
Zaznaczę że dostała środek odrobaczający tydzień temu (złapała pchełkę i robaczki w uszach), ale kolorek był taki od początku ..nie wiem czy to ważne bo jest to szczeniaczek i to młody, ale jest straszliwie kąśliwa chodzę pogryziona niesamowicie. Każde zaproszenie do jakiejkolwiek zabawy a nawet i nie, kończy się gryzieniem ..wczoraj przez taką 'zabawę' ułamała kła :/
teraz czekam na karmę acany puppy junior i chcę sprawdzić czy to alergia pokarmowa czy po prostu nie przyswajalność któregoś składnika z karmy ..
doradźcie czy dobrze wybrałam i co sądzicie w ogóle o tej sytuacji ..
pozdrawiam sikoreczka