Mam problem z 5 miesięczną bokserką.
Boi się obcych, tramwajów, samochodów, głośnego otoczenia, nowych przedmiotów, huków, burzy itp.
Przez to nie lubi zbytnio wychodzić na dwór, po schodach zejdzie z zadowoleniem, ale jak tylko otworze drzwi to siada i nie chce iść dalej.
Zupełnie inaczej zachowuje się jak jest jakiś pies czy jest w gronie swoich psich kumpli, nie boi się, ogonek cały czas ma w górze może strzelać ,grzmieć, a ona nic.
Ale nie zawsze ten pies obok jest i jak wychodzimy same, (ze mną to jeszcze nie tak bardzo się boi, ale jak idzie z mama czy z tata to koniec, siądzie i się nie ruszy). Często też jak idziemy gdzieś dalej to sie opiera, jak mały osiołek.
Jest usłuchana i bardzo pojętna, szybko się uczy, ale martwie się, że to tchórzostwo może jej zostać. Teraz nie ma takiego problemu, bo jest mała (waży ok 13 kg), ale co będzie jak podrośnie i będzie ważyć 2 razy tyle.
Proszę o jakieś rady ; ]
jak mam z nią ćwiczyć, co robić.? ; ]
z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi ; ]