Jump to content
Dogomania

Frania24

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Frania24's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Myślałam kiedyś nad obrożą elektryczną, ale jest to dla ostateczność i na tą chwilę nie zamierzam tego stosować. Pies doskonale zna swoje miejsce w domu, jest posłuszny i ułożony, problemy są tylko w kwestii klatki. Dzisiaj po raz pierwszy siedział w pomieszczeniu gospodarczym, szczekał przez pół godziny po tym jak stracił mnie z oczu, potem był cicho. Gdy wróciłam do niego po dwóch godzinach spał w najlepsze i był oburzony czemu go budzę ;] Myślę, że problem jest rozwiązany.
  2. Schody są drewniane i skrzypią. Pies dokładnie słyszy czy schodzę na sam dół, czy nie. Jeśli słyszy skrzypienie schodów zaczyna szczekać i nie ucisza się. Wystarczy jeden stopień. Jeśli jedna osoba jest w domu i pies jej nie widzi, a druga schodzi po schodach to pies szczeka. Zaczęłam zastanawiać się nad rozwiązaniem sprawy tak, że klatka psa ląduje w pomieszczeniu gospodarczym poza domem. Nie będzie tam skrzypiących schodów, więc może pies w końcu zajmie się spaniem zamiast uporczywego szczekania.
  3. [quote name='gerta']Po pierwsze NIGDY nie otwieraj klatki, gdy pies szczeka/piszczy/wyje. Po drugie daj mu zajmujący gryzak w klatce i wyjdź, ale [B]wróc ZANIM zacznie szczekać[/B]. Stopniowo wydłużaj czas, na który go opuszczasz (raz wychodź na 3 sekundy, potem na 15, potem wróć po 5, potem wyjdź na 30 sekund, na 20, na minutę itd.), jeśli nie szczeka nagradzaj sowicie.[/QUOTE] Zanim otworzę klatkę pies musi się uspokoić i przejść do pozycji waruj, po otworzeniu czeka spokojnie chwilę aż dam mu komendę 'wyjdź'. Ale generalnie jak widzi, że ktoś przyszedł to nie trzeba go uspokajać, sam przechodzi do waruj i czeka. Nigdy też nie wchodzę do pokoju w momencie kiedy szczeka. Nie zaczyna szczekać, gdy jestem w domu. Robi to dopiero wtedy, gdy słyszy, że schodzę po schodach w dół. Może być sam w pokoju za zamkniętymi drzwiami, ale nasłuchuje czy jestem ja, albo mąż. gdy słyszy, że ktoś zaczyna schodzić po schodach automatycznie zaczyna szczekać. Zawsze. Nie ma momentu, żeby był cicho. Schody=awantura. Jeśli jesteśmy na piętrze wszystko jest w porządku, pies grzecznie siedzi w klatce. Problem jest tylko z przekroczeniem strefy schodów. Nie mam możliwości nagrodzić psa za to, że nie szczekał gdy zeszłam schodami, bo robi to ZAWSZE. Stopniowe przyzwyczajanie do klatki przeszedł i nie ma z nią żadnego problemu. Problem zaczyna się wtedy, gdy słyszy, że schodzimy po schodach w dół.
  4. Witam, na sam początek zarysuję ogólną sytuację w domu. Mam około 9 miesięcznego psa w typie samoyeda, mieszkam w domu z teściami i mężem. Na samym początku (2-4 miesięcy) zostawialiśmy psa w dwóch pokojach na około 4-5 godzin, po przyjściu wszystko było zasikane, zakupkane, ściany poobgryzane, każdy przedmiot jaki zdołał dopaść był doszczętnie przemielony, a szczeniak cały czas szczekał, piszczał, wariował. Po dwóch miesiącach uznałam, że musimy kupić mu klatkę (taka gehenna w domu bardzo mocno wpływała na nasze relacje z psem). Klatkę mamy już 5 miesięcy. Pies nie ma żadnego problemu z tym, żeby siedzieć w niej gdy ja, albo mąż jesteśmy w domu. Często wchodzi do niej z własnej woli i śpi. Jednak gdy oboje wyjdziemy, zaczyna się szczekanie i piszczenie, które trwa aż do naszego powrotu (jego rekord to 4 godziny ciągłego zawodzenia. Przyzwyczajałam go do klatki stopniowo, w pełni ja w tej chwili toleruje, zawsze ma tam jakiś gryzak, albo zabawkę i wodę. W tej chwili jestem w domu, ale od października mam studia i nie wyobrażam sobie zostawiania szczekającego cały czas psa (nie chcę zepsuć relacji z teściami, którzy już teraz wspominają, że pies jest zbyt głośno gdy wychodzimy. Nie pomagają długie spacery, bieganie przy rowerze (oczywiście na miarę 9miesięcznego psa). Bardzo proszę o jakieś rady, bo nie wiem co jeszcze mogę zrobić..
×
×
  • Create New...