Jump to content
Dogomania

mlukrecja

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    optymistka
  • Location
    Lublin

mlukrecja's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Ulka18']Przykre, ze nie ma zadnych wiesci, Panstwo tacy nowoczesni, komputerowi, a nie maja czasu napisac nam kilka slow. Przeciez mysmy ta sunie wyratowaly, to wiadome jest, ze sie martwimy jak o wlasne psy.[/QUOTE] witam nowoczesna i komputerowa ale niektórym osobom chyba zabrakło wyobraźni... jestem robokopem czy co? heloł! troszke to krzywdzące! od wrzesnia syn dostał dodatkowe 4 godziny terapii, trzeba go zawieść, przerobic z nim materiał, chociaz odłozyłam obowiązek szkolny o rok to jednak musi sie uczyć, to ja mam sie tu tlumaczyć, bez przesady!! i takie wlasnie wpisy odrzucają inne chętne do adopcji osoby! zastanówcie sie proszę a co do Balbinki to zachowuje sie wzorowo, apetyt jej dopisuje, wydaje mi sie że urosła a na pewno zmężniała, bo szelki w obecnym ustawieniu stały sie ciut ciasne ;-) dzisiaj pierwszy raz biegała na łące bez smyczy - szał, przyspieszenie ma jak torpeda, ale przychodzi (na "ej" ;-) ), pilnuje się zdrówko dopisuje, tfu, tfu, została odrobaczona, odpchlona, zabezpieczona p/kleszczowo, chrupie witaminy, w listopadzie będzie doszczepiana szczepionka tzw. kombajn czyli na 5 paskud u babci zaprzyjażniła sie z jednym z kotów, drugi na czas wizyty się ewakuuje pod łóżko oj, wkurzona jestem i jakos nie mam weny, żeby cos tam jeszcze dopisać....
  2. no dzisiaj widać że łapinka zdecydowanie zdrowieje i przysycha ten ropień, łapke podnosi lekko tylko na trawie ale to chyba jej tak zostanie, bo na chodniku nie ma śladu a trawa to nierówne podłoże... z dzieciakami super - Fabian juz sie wyluzowal nawet sam nastawia sie do lizania ;-), jeszcze tylko się stracha jak mała się cieszy i skacze ;-) a ze szczekaniem to na smyczy na osiedlu blokowym to nie szaleje tak bardzo i da sie szybko zastopować, ma tylko upodobanych kilka domków jednorodzinnych i tamtejszych psiaków - znienawidziła zwlaszcza jeden ;-) ale tam takie zajadłe psiska... tylko u mnie na osiedlu takie paniusie nieprzystępne pomykają z psami nawet nie pozwalając im sie zapoznać... ot, nabuczone damesy... była dzis babcia, Balbi zaskarbiła sobie ją od razu, nawet sie nie spodziewałam ;-) jutro wracam do pracy, szybko zeszło, dzieciaki i Balbi rezyduja a tatusiem ;-)
  3. dziś juz mała minimalnie zestresowana, rano nawet sie usmiechała do nas a na spacerze kozakowała obszczekując wszelkie mijane psy ;-) apetyt niezły - dziś delektowała sie suszona kurza łapą z ropniem nic sie nie dzieje - ani pogarsza, ani polepsza, jest jak bylo, długo jakoś... ale nie przeszkadza jej to
  4. dzis Balbinka juz duzo spokojniejsza, można wyjść z pokoju i nie idzie w ślad ;-), apetyt tez lepszy, dostała nowe gryzaki, była na jednym 2 godzinnym szlajaniu sie po osiedlu i 3 krótszych moczenie nogi znosi z godnością i strachem - ja po moczeniu jeszcze na godzinkę - pół zawijam w bandaż i lekko zabezpieczam folią, niech sie dłużej pomoczy... a ropień juz miękki, w jednym miejscu juz sie otworzył, bo mala nieżle przy nim z rana pracowała, jeszcze boli ale mam nadzieję że zacznie sie zasuszać a świni juz niewiele zaczepia, częściej sie patrzy - pewnie mysli że to szczeniaczek ;-)
  5. witam. Balbi dojechała bez przygód. Była dość mocno zaniepokojona w domu, sporo biegała i miała wystraszony wzrok bidula... Na pewno też tęskni, bo popiskuje sobie czasem i chodzi za nami jak tylko wychodzimy do drugiego pokoju - to i tak juz lepiej na początku wystarczyło się podrapać juz sie podrywała... Co chwila przybiega na poglaskanie... Po ostatnim spacerku tuz po północy raczej będzie spała dzis w łazience, bo sporo biega i popiskuje a poza tym zaczepia świniaka. Jeść cos tam skubnęła ale niewiele, widac że żyła z innymi psiakami, bo łapie karme i chowa sie pod stół albo w inne odosobnione miejsce by zjeść....Myślę że stopniowo sie oswoi z otoczeniem. Zdjęć na razie nie mam bo na każdą próbę zrobienia jakiejś fajnej foty błyskawicznie sie zrywała i przybiegała. To do jutra
  6. my wracamy do Lublina 17, chcielibyśmy pojechać po niunię w sobotę, 20
  7. DZIĘKUJĘ! STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!:bigcool:
  8. ja już po :-) poproszę o ostateczny werdykt to zamknę temat poszukiwawczy...
  9. jutro o 18, a od dziś jak rasowa gospodyni sprzątam domowy bałaganek ;-)
  10. Witam. Skoro o mnie to tłumaczę ;-) Wizyta u babci tj. pobyt od rana do wieczora jako ewentualność może raz na 3 miesiące - kiedy jedziemy z dzieckiem do lekarza do Piaseczna (najbliższy termin - koniec października). Babcia (tj. moja mama) umie sobie radzić i z psami i z kotami, w końcu zawsze jakas menażeria u nas w domu była. Jeden z kotów - 15 letni leń i obibok wychowywal sie z bokserką - razem spali razem sie bawili itp., ale w kasze nie daje sobie dmuchać, najwyżej w akcie zemsty nasika mamie w buty ;-))) Drugi kot to mała zaszywająca się w kątach kotka, raczej wycofana. Babcia dysponuje pokojami do odseparowania kotów i to sie całkiem sprawdza np. w czasie remontów siedziały cały dzień bez uszczerbku ani na ich zdrowiu ani tym bardziej na psychice. Koty wzajemnie się nie lubią i każdy żyje swoim życiem... Jakby co to slużę dalszymi wyjaśnieniami...
  11. chyba siostrzyczkę maja już w schronie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/982/af81f22d025b7257.jpg[/IMG][/URL]
  12. postaram sie zadzwonić jutro ok. południa na tel. kontaktowy
  13. Witam jestem z Lublina teraz pisze z pracy ale wieczorem się odezwę w sprawie Zosi...
×
×
  • Create New...