[quote name='soboz4']Niestety Tulsa nic nie napisała i nie przyjechała, Sezamek jest coraz bardziej domowy, chodzi za psami i spi tam gdzie one! Dziś zrobiłam zdjęcia siostrzyczki Sezamka, zostały do adopcji dwa z rodzeństwa Sezamek i siostra![/QUOTE]
Przepraszam,że nie przyjechałam do Pani,ale dopiero niedawno wróciłam ze szpitala. Przed południem coś mnie zaczęło łapać i rodzinka zabrała mnie do szpitala. Tam zaczęli mi robić wszystkie możliwe badania i ostatecznie nie doszli do tego,co mi jest. Dostałam też jakieś kroplówki,ponoć na wzmocnienie itp.,bo ponoć byłam odwodniona,które to kroplówki niestety dość długo schodziły. Musiałam też czekać przy okazji na te wyniki badań. Jak na moje oko,to raczej coś w rodzaju mocniejszego zatrucia pokarmowego. Dali wprawdzie jakieś leki i mam nadzieję,że to pomoże.
Teraz czuję się bardzo dobrze (w porównaniu z ranem),także myślę,że to nie było nic strasznego. Jedynie trochę boli mnie żołądek,ale daję radę. ;)