Jump to content
Dogomania

ewka123

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

ewka123's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jumanji - jak sie moge z toba skontaktowac, zeby ustalic jak cie wspomoc keszowo?
  2. Ile potrzeba kasy na poczatek? Jakie sa procedury - przelew, kasa do reki, jakies zakupy? Gdzie piesek by byl?
  3. Jakby co moge jakas kase dac na karme i na jakies oplaty potrzebne - za hotel domyslam sie. Nie chce olewac sprawy - chetnie bede w tym jakos uczestniczyc.
  4. juz rozmawialam z mezem, on chyba ma uraz do psow, chociaz w domu rodzinnym ma 4. nie zgodzil sie. i tak mamy problem, bo wracamy do wawy jutro, ale zaraz wyjezdzamy na poltora tygodnia. chetnie bym pomogla, ale nie ma opcji.
  5. i jak tam? cos juz wiadomo? my jestesmy kociarzami, poza tym pracujemy do pozna, calymi dniami nas nie ma w domu i pies by sie meczyl - juz myslalam nad przygarnieciem suczki, ale to tez nie tylko moja decyzja, a i meza. w domu rodzinnym mialam tylko psy. ciagle mysle o niej.
  6. Do Maniutki - czy to twoj pies, ktory Ci zginal? Ten piesek na stacji jest inny. Poza tym na stacji mowili, ze ktos podjechal i ja wyrzucil z samochodu.
  7. Nie zrobiłam zdjęcia niestety, jakoś o tym nie pomyślałam ;(. Jak rozmawiałam z laska ze stacji to nie było raczej kwestii, ze chcą ja tam zatrzymać. Tak czy tak to przecież nie miejsce dla psa - to po prostu niebezpieczne.
  8. Hej, zarejestrowalam sie na stronie, bo szczerze mowiac nie wiem co zrobic. Wczoraj w nocy jechalam z Warszawy do Zamoscia i na stacji Orlenu w Woli Duckiej zobaczylam blakajacego sie psa. Pies podchodzil do kazdego samochodu, widac bylo, ze szuka kogos. Stalismy tam dluzej, widzialam, ze jeden z pracownikow stacji jakos tak bardziej sie psem zajmuje i jak stal chwile i glaskal psa, to podeszlam zapytac co sie stalo. Koles powiedzial, ze wlasnie dwa dni temu ktos wyrzucil ta suczke na stacji i jeszcze we wtorek byla jak oszalala, w srode juz troche sie uspokoila. Nikt na stacji nei chce jej zabrac (z pracownikow) - wszyscy maja psy, albo tak mowia. Ja jechalam z dwoma kotami, dzieckiem, mezem i kolega, tak ze nawet na kolanach nie mialam miejsca na nia, zeby przygarnac. Pomijajac, ze jechalismy do rodzicow, gdzie kilka psow juz jest. Dzisiaj rano dzownilam na ta stacje i pies jest zywy nadal. Nie zrobilam zdjecia, bo jakos nie pomyslalam o tym. Piesek jest sredniej wielkosci, kolorystyke ma troche jak collie - bialy, brazowy, czarny. Wlochaty, ogon z kita, kuleje na tylna lapke. Ogolnie jest przyjazna. Moze znacie kogos, kto moglby po nia pojechac? Jakis dom tymczasowy? Pies na tej stacji dlugo nie przetrwa - pracownicy ja karmia i poja, ale w koncu moze wpasc pod samochod - to duza stacja i ciagle ktos tam tankuje. To jest stacja Orlenu na trasie Warszawa - Lublin, przed Kołbielą. Adres dokladny - Wola Ducka, stacja paliw Orlen nr 4329, tel.(24) 256 43 29, ul.Glinianka 65c
×
×
  • Create New...